19 sierpnia 2019

Dobry, tani, polski kosmetyk, niestety producent postanowił go zepsuć.

Pewnego dnia widząc okazję w Lidlu skusiłam się na pewien produkt.... Według opinii jednej z cenionych włosomaniaczek, produkt ten świetnie nadawał się do włosów... Więc za jej "namową" zdecydowałam się zakupić ten kosmetyk w pośpiechu. A co było dalej? O tym w dalszej części wpisu....



Od początku...

Parę lat temu hitem był żel aloesowy holika holika. Cud miód orzeszki. Potem na rynku kosmetycznym pojawił się kolejny żel, tym razem bambusowy. 
Jakie ma mieć właściwości? Według opisu jednego z producentów, niesamowita moc ekstraktu z bambusa wygładzi i nawilży cerę, a duża zawartość krzemu sprawi, ze skórą nabierze zdrowego wyglądu i blasku. Przywraca naturalną równowagę pH, koi dyskomfort skóry po opalaniu, depilacji, goleniu. Żel bambusowy kobdycjonuje włosy, ogranicza ich puszenie, naprawia rozdwojone końcówki.  
To był opis żelu na który się skusiłam - czyli żelu od GSynergie.



Jaki był główny zamiar zużycia?

Miałam go użyć jako podkład na olej. 
Na suche lub mokre włosy od nasady do końcówek, nakładamy coś nawilżającego - podkład nawilżający - w tym przypadku żel bambusowy GSynergie. Następnie nakładamy olej i wczesujemy to wszystko we włosy.  




Dlaczego w taki sposób jego nie użyję? 

Wszystko pięknie, ładnie... Tylko producent zmienił skład.. nowa wersja produktu nie nadaje się pod podklad na olej, nie wspominając o aplikacji na twarz.  Żele od innych producentów zawierają alkohol, więc też nie są odpowiednie.

Porównanie składów

Wklejam zdjęcia składów, pierwszego, bo można go jeszcze znaleźć (np.w Lidlu) i drugiego...

1) stara, lepsza wersja 

2) nowa, gorsza wersja


W drugim konserwant wysoko w składzie, TEA, donor formaldehydu, na samym końcu ekstrakty (żel bambusowy, który na samym końcu ma ekstrakt z bambusa :)).

Ku przestrodze...

Ten wpis jest opublikowany właśnie w tym celu. Produkt jest chwalony w internecie, niestety w międzyczasie nastąpiła zmiana składu, przez co żel nie jest warty zakupu.


 Nie znalazłam wcześniej takiej informacji, więc mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi komuś pomogłam ;) 

Pozdrawiam;))
alleve

28 komentarzy:

  1. Totalnie nie znam tego żelu i raczej po niego nie sięgnę. Jednak cieszę się, że piszesz jak z nim jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety w Polsce producenci starają się iść po jak najmniejszej linii oporu. Niedawno była taka historia na fanpage Doritos. Dlaczego ich chipsy w Polsce mają inny skład niż za granicą np. olej palmowy. Na to pytanie przedstawiciel firmy odpowiedział, że starają się korzystać z produktów lokalnych, no ale jak to? To u nas rośnie rzepak i słoneczniki czy palmy? :/ Po prostu wielu producentów ma nas w głębokim poważaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...szkoda gadać...:(
      Polskę traktują jak państwo-ludność gorzej kategorii...
      Co do chipsów to wybieram te z Lidla, one nie mają oleju palmowego w składzie :)

      Usuń
  3. I my konsumenci jesteśmy zmuszeni do czytania etykiet i dbania o swoje zdrowie. Szkoda, że zmienili recepturę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy niestety znać choć trochę składy,bbo jesteśmy oszukiwani... :(

      Usuń
  4. Butelka przyciąga oko, jednak opinie o nim odstraszają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie mieli dobre, jednak należały do produktów o innym składzie

      Usuń
  5. A wydawałoby się, że zmiany powinny iść ku lepszemu, jednak nie zawsze tak się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, za dobrymi zmianami często idzie wyższe cena ;)

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć co w trawie piszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego zdania, dlatego publikuję takie wpisy :)

      Usuń
  7. Jaka cena tego żelu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lidlu kosztuje normalnie 23zł (można było capnąć go taniej na wyprzedaży), w Empiku za 27zł, a u Agnieszki na napieknewlosy.pl 30zl

      Usuń
  8. Nie znoszę sytuacji, gdy znajdę jakiś produkt, który mi bardzo odpowiada swoim działaniem, po czym producent zmienia skład i produkt jest g... warty. :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam Holiki albo tańszego żelu aloesowego z Action (bodajże za 8 złotych). Może i skład ma gorszy niż pierwowzór, ale efekt na włosach i skórze bardzo podobny - więc nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie poszukać składu tego żelu akordowego z Action ;)

      Usuń
  10. Dzięki za przestrogę!:) Jaki podkład stosujesz lub polecasz pod olejowanie ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety wiele osób nie czyta składu kosmetyków. Dobrze, że dałaś taki wpis.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie wpisy są.o wiele ciekawsze, niż n-ta recenzja kosmetyków;))

      Usuń
  12. Że też tak musi być, że jak produkt jest dobry to albo coś w nim zepsują, albo całkowicie usuwają z oferty... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, często się tak zdarza :(np.odżywkę Isany z olejem Babassu,to był hit, niestety musieli ją wycofać :/

      Usuń
  13. Mam go, właśnie z przeznaczeniem do włosów, aż skoczę sprawdzić skład :P

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia