20 maja 2019

Adam Molenda "Wietrzny wojownik"


Dawno nie czytałam powieści młodzieżowej – wiadomo,  nie ten wiek. Ale przyjemnie się czyta o perypetiach młodych ludzi, tym bardziej, jeśli są to wakacje i trwa obóz żeglarski – brzmi to naprawdę dobrze. Bardzo potrzebowałam takiej książki przy ostatniej zimnej i deszczowej aurze.


Wydawnictwo: Akronim
Żywiec 2019
Liczba stron: 174

No właśnie. Akcja toczy się w okolicach jeziora żywieckiego,  tak jak już wspominałam podczas obozu treningowego.
W książce poruszone są różne problemy, pierwszej miłości, przyjaźni, rywalizacji... uczestnicy obozu odnoszą sukcesy i porażki. Muszą się z tym zmagać, nie zawsze podejmują trafne decyzje, o czym dowiadują się później.  Dzisiaj przyjaciele, jutro wrogowie. Dzisiaj zakochani , jutro zachowujący się jak nieznajomi dla siebie ludzie.




I nowy trener – który w oczach  uczestników faworyzuje jednego chłopaka, Roberta… On sam to czuje i wydaje mu się, że jest w niekomfortowej sytuacji, jest nieufny wobec trenera,  ale w końcu zauważa w Hiszpanie szczere zamiary i chęć pomocy.. . W zasadzie to ufność i podejrzliwość wobec trenera splatają się ciągle w głowie Roberta….



Wszystko jest ujęte w delikatny, niewulgarny sposób.
Widać, że powieść pisana była w latach 90tych (imiona takie jak Zdzisiek, Leszek, istnienie telegramów), klimatem przypomina mi serię książek Małgorzaty Musierowicz, czyli „Jeżycjadę”, choć książka Molendy i seria Musierowicz są całkiem o czymś innym.
Mimo, że jak wspominałam, akcja toczy się w latach 90tych, fabuła jest ponadczasowa i aktualna. Młodzież (jak również dorośli) z powodzeniem mogą ją czytać. 



Autor wiedział o czym pisze, bo posługiwał się w moim mniemaniu fachowym językiem żeglarskim .  Podejrzewam, że również pochodzi z rejonów opisanych w książce.



To opowieść o relacjach międzyludzkich i zachowaniach ludzi w różnych sytuacjach, pod wpływem emocji, impulsu. Nie zawsze można zachować zimną krew, tym bardziej jeśli chodzi o młodych ludzi, którzy są w zasadzie porywczy. Uważam, że książka pokazuje, że należy rozmawiać ze sobą wprost o sprawach, które nas trapią, o uczuciach, a nie tylko snuć domysły. Aczkolwiek jest to często trudne do wykonania dla dorosłych, a co dopiero dla młodzieży.
Jak mówiłam, książka godna polecenia
Lubicie takie klimaty?

Pozdrawiam:))
alleve

20 komentarzy:

  1. Jeszcze niedawno czytałam bardzo dużo książek młodzieżowych :)
    Moje klimaty, ciekawa recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj to ja chyba z 10 lat temu ostatnią taką książkę czytałam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A czy powieści młodzieżowe to twój ulubiony gatunek literacki?;>

      Usuń
  3. Ja zdecydowanie lubię takie klimaty i książka już trafiła na listę tych do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio nie mam wcale czasu na czytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś mówiłam, kwestia dobrej organizacji :)

      Usuń
  5. Nie czytałam, ale wydaje się interesująca.
    Obecnie czytam "(Nie)piękność". Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem nawet komu ja podsune. Pewniej 15 letnie pasjonatów żeglarstwa z pewnością się spodoba, zwłaszcza, że lada dzień ma urodziny 🤔

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło było przeczytać recenzje, ae ksiązka już nie mieści się w moich zainteresowaniach. chyba juz ten wiek:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa pozycja. Może się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej książce, ale i tak po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię lekkie, wakacyjne klimaty w książce.:)

      Usuń
  10. Dziecko za jakiś czas będzie wchodziło w wiek nastoletni to może pomoże się lektura do tego przygotować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna lektura dla nastolatków. Bez wulgaryzmów, agresji, z przesłaniem :)

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia