30 października

" #toonas ", czyli nowa powieść Piotra C

Słyszałam kiedyś, że książki Piotra C albo się lubi albo nie - jest kolor biały albo czarny, nie ma pośredniego, szarego - i ja się zgadzam z tym stwierdzeniem w 100%. Nie każdemu może odpowiadać to, o czym oraz jakim językiem/stylem pisze.

 
Piotr C to pisarz, z jego bloga Pokolenie Ikea możemy się dowiedzieć, że urodził się w 1976 (to już 42 lata na tym świecie? Myślałam, że to wieczny 30+latek:)) oraz że mieszka na warszawskiej Ochocie. Opisuje życie 30 latków pracujących i mieszkających w Warszawie. Jego pierwsza książka (napisana pod tym pseudonimem artystycznym) - "Pokolenie Ikea" sprzedała się w ponad 150 tysiącach egzemplarzy. "Pokolenie Ikea. Kobiety" oraz "Brud" po 100 tysięcy egzemplarzy. 


Wszystkie 4 książki łączy jeden fakt - głównym bohaterem jest 30letni samotny adwokat, mieszkający w Warszawie. To zawsze jest podstawą, szkieletem fabuły. Jednak życie tych postaci troszeczkę się różni, aczkolwiek generalnie sens jest zazwyczaj taki sam. W opisywanej dzisiaj powieści przedstawione zostały historie dwóch bohaterów - kobiety i mężczyzny. Łączy ich wiele - stan cywilny, zawód, oboje mieszkają w Warszawie (niedaleko siebie), a powieść zaczyna się 30 czerwca 2018, czyli w dniu 30 urodzin obydwu bohaterów i przedstawia ich życie przez 28 dni. Krzysztof i Agata. Ich losy pośrednio się stykają, a na samym końcu książki oboje idą w to samo miejsce, by przemyśleć swoje życie. 


Mają niby wszystko - pieniądze, dobrą pracę, lecz tak naprawdę ich życie jest, hmm.. puste? Książka przedstawia kontakty między mężczyzną i kobietą w czasach Facebooka, Instagrama i Tindera. Bardzo płytkie kontakty. Może lepszym stwierdzeniem jest, że książka przedstawia samotność w czasach współczesnych. Niby mamy wszystko, ale jednak nie ma w naszym życiu najważniejszych wartości, czyli nie mamy nic. Banalne? Literatura niezbyt wysokich lotów? Jednak jest to książka dająca trochę do myślenia, bo ukazuje to, jak wiele osób żyje. To co może nie widzimy bezpośrednio w otoczeniu (mamy szczęście..), ale w telewizji i w Internecie już na pewno. 


Był moment, w którym szczerze zaśmiałam się w głos (zemsta kobieca nie zna granic), w pewnym momencie miałam wrażenie, że czytam erotyk. Obie te sytuacje przestawiają historię Agaty. I to właśnie wypowiedzi Agaty bardziej niż Krzysztofa lepiej mi się czytało. Czemu? Nie wiem. Bo jestem kobietą (solidarność jajników i te sprawy)? A może dlatego, że Agata została przedstawiona jako zaradna, pewna siebie kobieta, a Krzysztof to taki duży Piotruś Pan.


Książka lekka, szybko się czyta. Ciężko mi ją ocenić, bo bardzo spodobała mi się pierwsza powieść autora - Pokolenie Ikea.  Kiedyś (za nastolatka - kiedy to było!) chciałam mieszkać w Warszawie. Mieć dużo kasy. Super życie. Wiecie... takie nowobogackie życie. I mimo, że przez te kilka lat pozmieniały mi się priorytety, ja właśnie przez te szczeniackie marzenia, trochę z sentymentu lubię  czytać takie historie. Niekoniecznie z happy endem. 
Wydaje mi się, że autor przy zakończeniu zostawił otwartą furtkę, więc możemy oczekiwać kolejnej części... :) Ja czekam na kolejne dzieło. :)

Pozdrawiam :)) 
alleve

1 komentarz:

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog kobiecy , Blogger