05 marca

Lirene Dermoprogram, Makadamia i Monoi, żel z olejkiem pod prysznic. Czy (nie) nadaje się tylko do kąpieli?

Z reguły nie publikuję wpisów o żelach pod prysznic. Dla mnie tak naprawdę każdy jest taki sam - czy to Isana, Palmolive, Dove czy Le Petit Marseillais :) Wszystkie pięknie pachną.. ale tylko podczas kąpieli :) 


Tutaj postanowiłam zrobić wyjątek.. bo to produkt, który wywołuje u mnie poniekąd skrajne emocje :D

Ok, zaczynajmy... opis producenta: 
Makadamia& Monoi żel pod prysznic. Unikalne połączenie żelu pod prysznic z odżywczymi olejkami. Żel zawiera dwa cenne olejki o silnym działaniu odżywczym i nawilżającym. Olejek makadamia, bogaty w kwasy Omega 3, 6, 9, zmiękcza i wygładza skórę, pozostawiając ja aksamitną w dotyku. Olejek monoi to źródło cennych witamin i kwasu foliowego. Poprawia wygląd skóry, nawilża i intensywnie odżywia. Żel ma doskonałe właściwości myjące oraz przyjemny zapach, sprawiając, że kąpiel staje się przyjemnością. Pozostawia na skórze delikatną, nietłustą warstwę, chroniąc przed wysuszeniem.
Produkt testowany dermatologicznie.

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Benzoate, Allantoin, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Taitensis Flower Extract, Ethylhexyl Mathoxycinnamate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Disodium EDTA, Citric Acid, Amyl Cinnamal, Linalool, CI 19140, CI 14700.

W składzie przed slsem, konserwantem, substancją pianotwórczą jest alantoina, olej kokosowy i  olej z orzechów makadamii.


ZAPACH

Bardzo przyjemny, słodki zapach z domieszką orzechu. Szkoda, że czuć go tylko przy pierwszym zetknięciu ze skórą podczas kąpiel :) 

KONSYSTENCJA

Lekko gęsta, w końcu to żel z olejkiem :) Jako, że średnio się pieni, jest niewydajny. 


DZIAŁANIE

Nie wysusza skóry, ale też niestety nie czuję nawilżenia po kąpieli. Ot taki zwykły produkt myjący. 

GRAMATURA I CENA

Ma 400ml i kosztuje ok 9zł

PODSUMOWUJĄC

Myślałam, że kupiłam olejek, a nabyłam zwykły żel pod prysznic. Olejek czuć tylko w konsystencji. 
Zapach jak reszta żeli nie utrzymuje się długo, jest niewydajny. Ale czego ja wymagałam po produkcie za 9zł? :)




ALE CHWILA CHWILA...


Nie spisujmy go od razu na straty. Trochę minęło od napisania tej notki. Wisiała tak sobie cichutko w kopiach roboczych i czekała na opublikowanie. W międzyczasie trochę się wydarzyło :D Wiecie na pewno, że w blogosferze hitem do mycia pędzli jest olejek pod prysznic Isana. Do niczego innego podobno się nie nadaje, bo śmierdzi :D to mnie skutecznie odstraszyło od zakupu,  bo mycie gąbeczek nie jest przyjemnym dla mnie zajęciem, a jeśli do tego mam czuć niemiły zapach dla nosa, to przepraszam bardzo, ale ja dziękuję za taką przyjemność. :D wiecie co? Pewnie się domyślacie. Ten produkt nadaje się do mycia gąbeczek idealnie! Cały czas wspominam o gąbeczkach, bo pędzle myje tylko mydłem antybakteryjnym. Podobno przy myciu pędzli olejkiem, skuwka może odkleić się od trzonka albo zacznie wypadać włosie. Tego chciałabym uniknąć. Ale spróbowałam raz, dla tego wpisu. Chyba od jednego razu nic się nie stanie. I tutaj również spisał się świetnie! Szybki, skuteczny sposób! Po pierwsze pachnie cudownie, a po drugie.... jest TANI! Porównałam ceny Isanki i Lirene... Popatrzcie na to:





Widzicie to? Pal licho promocję (oczywiście teraz najbardziej opłaca się kupić, ale to tak tani produkt, że standardowa cena nie jest jakaś zaporowa), ale chodzi głównie o to, że nawet normalnie Lirene jest TAŃSZY od Isany!

Jeżeli mam możliwość zakupu produktu, który podejrzewam jest tak samo skuteczny, ale przyjemniejszy dla nosa i tańszy, to jak myślicie, co wybiorę? :D

Dla zainteresowanych - promocja trwa do piątku 09.03 :) i widzę tylko dwa warianty - ten który wyżej udostępnilam, czyli olejek arganowy i marula oraz olejek z mango i jaśmin. Mojego zapachu, czyli Makadamia i monoi nie ma w drogerii internetowej Rossmann. Jeżeli nie ma jej również stacjonarnie to wielka szkoda, bo pachnie cudownie.

Pozdrawiam :))

12 komentarzy:

  1. Nie jest tanszy :D. Lirene kosztuje 6,99 po promocji, a Isana 6,99 bez promocji. Chyba, ze chodzi Ci o pojemność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jest tańszy - spójrz na przelicznik na 100ml - o tej cenie mówię ;) co mi z tego, że Isana jest 2zl tańsza, jeśli jest połowę mniejsza od Lirene?;)

      Usuń
  2. nie miałam ani te z Lirene, ani ten z Isany, może kiedyś wypróbuję,póki co mam zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mycia średni. Wolę sobie kupić droższy produkt. Ale ten świetnie nadaje się do mycia gąbeczek ❤

      Usuń
  4. haha :D kombinatorka! Miałam olejek z Isany, dla mnie zapach nie do przejścia.. A ten z lirene chętnie poznam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że nie przypadł mi do kąpieli, to może Tobie się sprawdzi ;) a już na pewno przyda się do mycia gąbeczek!

      Usuń
  5. Chwała Ci za wypróbowanie go do gąbek i pędzli! Jak będę widziała, że moja Isana jest na wykończeniu to będę szukać tego żelu z Lirene ;) i gąbeczki najlepiej myje się w tych olejkach. I zawsze wszystko super schodzi <3 a do pędzli faktycznie wystarczy mydło ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro używałaś Isanki, jestem ciekawa twojego porównania :)

      Usuń
  6. Ostatnio gapiłam się na niego ale zdecydowałam poczekać.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog kobiecy , Blogger