środa, 14 grudnia 2016

Lasting Color Gel Shine, czyli lakiery Miss Sporty

Odkąd zaczęłam robić sobie hybrydy, już nie wyobrażam sobie bez nich życia. Noszenie ich to wielka wygoda, mamy święty spokój przez 2-3tyg. Ich jedynym minusem, który mogę wskazać, to czas ich robienia - u mnie to ok.1,5h.  Nie zawsze dysponuję tak długim wolnym czasem. Gdy ściągam hybrydę to nie chcę też, by paznokcie były "saute", bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że się po prostu złamią. Wtedy, w przypadku braku czasu na nałożenie świeżej hybrydy, na pomoc przychodzą normalne lakiery :)


Jakiś czas temu otrzymałam kuferek Miss Sporty z ich jesiennymi nowościami. W tym kuferku znajdowało się m.in 6 lakierów w jesiennych kolorach.



Dzisiaj chciałbym je pokazać na paznokciach i powiedzieć o nich co nieco :) 

Można je podzielić na 2 grupy:

Standardowe, kremowe wykończenie


ciemne kolory 

 nr 559


 nr 563

Nakładanie tych kolorów to trudna sprawa :) 
Ciężko je równomiernie nałożyć, są smugi.. może jeszcze się wprawię w malowaniu i paznokcie będą wyglądać jako-tako :) 

jednak te trzy warstwy trzeba nałożyć...

pozostałe kolory 


 nr 561


nr 560


Tymi kolorami już o wiele łatwiej się maluje :) 
Standardowo, dwie warstwy wystarczą.
Przechodzimy do następnej grupy

Lakiery z delikatnymi drobinkami 


nr 564


nr 562

Tymi kolorami najłatwiej się operuje. Wystarczą 2 warstwy - żadnych prześwitów, właściwie druga warstwa to już tylko wyrównanie koloru. 

Tych drobinek praktycznie nie widać, szczególnie jeśli chodzi o nr 562. 
Ten lakier to w ogóle hit mojej mamy, bo jako jedyny trzymał się na jej paznokciach aż tydzień!! Przy reszcie po dwóch dniach były już odpryski, zdarzało się, że już na jutro mani nie było perfekcyjne. 

Standardowe lakiery bez żadnych topów raczej właśnie tyle wytrzymują, więc nie uznaję tego za minus. Ja sama trzymałam te lakiery max 3 dni i zmywałam. Przy zmywaniu miałam nienaruszone mani, ale ja na lakier dawałam jeszcze Top Coat. 


Na koniec jeszcze wspomnę o pędzelku - taki jak przy wszystkich lakierach Miss Sporty - szeroki i długi - wygodnie się nim maluje. 

Szafę Miss Sporty możemy znaleźć przede wszystkim w Rossmannie. Tam lakiery te kosztują 6,99zł. 

Wszystkie kolory z tej kolekcji bardzo mi się podobają. Nawet jeśli w buteleczce nie wyglądały zbyt ładnie, to na paznokciach mnie oczarowały :)  
A Wam jaki kolor się spodobał? 

Pozdrawiam :))


14 komentarzy:

  1. Ja właśnie mam na paznokciach tą czerwień, jest ładna ale nie trwała niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo widzisz, u mojej mamy wytrzymała tydzień, co z resztą pisałam :)

      Usuń
  2. Kolorki nie w moim stylu, więc raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydawało, że większość kolorów niecdka mnie, ale jednaksie przekonałam :) super wyglądają na paznokciach 💅

      Usuń
  3. kiedyś miałam kilka lakierów z Miss Sporty ale nie lubiałam ich bo robiły smugi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ciemne niestety to robią :/ reszta bez zarzutu

      Usuń
  4. Nr 564 podoba mi się :D słodki róż!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten czerwony lakier -d robinki są idealne, nie za mocne i nie za słabe! Ale teraz maluję się wonder metalic, srebrnym, szał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, te drobinki są prawie niewidoczne :)

      Usuń
  6. Jedynie 2 ostatnie są w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio kupiłam dwa metaliczne lakiery od miss sporty, srebrny i miedziany - są swietne. na nadchodzący sezon świąteczno-karnawałowy jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już dawno nie używałam lakierów z Miss Sporty. Z tych, które pokazujesz najbardziej podoba mi się tradycyjna czerwień i grafit (?). ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham te żelowe lakiery. nowości metaliczne też bardzo przypadły mi do gustu - będą idealne na sylwestra.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.