28 kwietnia

Peeling enzymatyczny oraz maseczka algowa ze sklepu zdrowie i uroda.pl

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić produkty do pielęgnacji twarzy - peeling enzymatyczny z kwasami owocowymi AHA oraz profesjonalna maseczka algowa Peel – Off rozjaśniająca z witaminą C.
Wybrałam te produkty, ponieważ z surowcami kosmetycznymi miałam styczność tylko i wyłącznie na zajęciach pracowni kosmetycznej, prywatnie nigdy takich produktów nie używałam (prócz glinek:)). 


 Z peelingiem enzymatycznym nie będzie problemów -  miseczka, pędzelek, woda, trochę peelingu i już mamy gotowy produkt. A bardziej profesjonalnie:

Niewielką porcję  peelingu wsypać do  miseczki i zmieszać z ciepłą wodą (temperatura wody 30 – 35 C) aż do powstania jednolitej zawiesiny. Po czym nanieść na skórę twarzy lub ciała. Okład utrzymywać na skórze przez około 10-15 minut. Następnie okład zmywamy zwilżonym wacikiem. 

Nic skomplikowanego.  :) Nawet dla osób leniwych, do których należę :D
Więcej - TUTAJ




Niewielkie schody zaczynają się przy maseczce.
Maseczka jest w formie proszku, który po zmieszaniu z wodą tworzy gęstą zawiesinę. Na 1 porcję proszku dodajemy 3 porcje wody, np. na 1 łyżeczkę sproszkowanej maseczki przychodzi 3 łyżeczki wody. Po rozprowadzeniu na twarzy, szyi czy dekolcie w ciągu kilkunastu sekund zmienia się w galaretkę o właściwościach chłodzących i wybielających. Po ok. 20 minutach maseczkę ściągamy w jednym kawałku.

Ściąganie nie jest takie proste i przyjemne, bo próbowałam  :) na zajęciach pracowni kosmetycznej pod maskę dawałyśmy kompres niejałowy, czyli gazę (którą można kupić w aptece) i ten sposób faktycznie zdaje egzamin. Same nie damy rady zaaplikować równomiernie algi na gazę, dlatego musi nam ktoś pomóc. Aplikujemy ją również na powieki i usta :) 
Więcej - TUTAJ 


Minusem takich produktów jest to, że musimy poświęcić czas na przygotowanie ich do aplikacji. Plusem jest fakt, że mamy pewność, że w składzie nie ma żadnych zbędnych świństw. Musimy wybrać to, co jest dla nas ważniejsze :) 

Trudno w drogerii o dobry peeling enzymatyczny, dlatego bardzo możliwe, że zostanę przy tej opcji, bo cena nie jest wygórowana. - 18,90zł
Maseczka - trochę przy niej zachodu, ale uczucie po ściągnięciu dla suchej u wrażliwej cery jak moja - rewelacyjne :) - cena 12,90zł
 
Używacie surowców kosmetycznych? :)

Produkty mogłam wypróbować dzięki

7 komentarzy:

  1. Ciekawa ta maseczka, jednakże moja cera jest tak kapryśna że boję się testować co to nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra na szczęście póki co lubi te produkty :)

      Usuń
  2. jedno i drugie bym chętnie wypróbowała :) może 2-3 razy w życiu używałam 'surowców kosmetycznych' raczej stawiam na gotowe produkty, sama nie wiem czemu, pewnie z tego lenistwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, znam :D ale czasem lubię coś sobie wyprodukować :D

      Usuń
  3. Wygląda ciekawie, lecz muszę wpierw przeczytać dokładnie jej skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam na stronę sklepu :)

      Usuń
  4. Peeling enzymatyczny mnie kusi, natomiast maski algowe zdecydowanie wolę te z Bielendy lub BioCosmetics. Łatwiej się je rozrabia i dużo łatwiej ściąga ze skóry. Też dawałam pod maskę algową gazę, ale dużo lepsze efekty daje aplikowana bezpośrednio na skórę.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger