środa, 20 kwietnia 2016

Jeszcze raz trochę o promocji na kolorówkę... ceny w Rossmannie.

Ostatnio pokazałam jak wygląda pewien podkład po niecałym roku posiadania. Akurat w tym przypadku była to wina samego podkładu, jego właściwości, choć wspomniałam również o wielokrotnie otwieranych produktach - KLIK

Teraz czas na kolejny haczyk promocji..

W zeszłym roku pisałam o przekręcie, jaki zrobiła Drogeria Natura - KLIK
Okazuje się, że Rossmann nie jest wcale lepszy :) W zeszłym roku zauważyłam, że ok 3 tyg przed promocją produkty marki Bourjois podrożały o 1-2zł. Na produkcie, który kosztuje kilkadziesiąt zł ta podwyżka szału nie robi, ale przyjrzyjmy się marce Wibo..


 Cena w sklepie Wibo:
Cena w Rossmannie:



Na Internecie ze starszych wpisów na blogach wyłania nam się stara cena.. 16,99zł.


Cena w sklepie Wibo:



Cena w Rossmannie

W tym przypadku również starsze wpisy z blogów pokazują nam cenę 16,99zł


Cena w sklepie Wibo:



Cena w Rossmannie

Stara cena na blogach - 18,69zł
 

Najlepsze na koniec...
Cena w sklepie Wubo:

Cena w Rossmannie..



Psioczyłam w zeszłym roku na Naturę za podniesienie cen na Essence i Catrice,  ale w tym roku Rossmann nie odstaje i podnosi ceny Wibo..
Zauważyłyście podwyżkę cen spośród innych marek? Czy kosmetyki Lovely również są droższe?

Słyszałam, że ceny produktów w Rossmannach, które funkcjonują niedaleko Hebe (np. w tej samej galerii handlowej) są niższe.. tak że możecie do takich Rossmannów zajrzeć, jeśli chcecie kupić marki ogólnodostępne. I oczywiście dać znać, bo jestem tego ciekawa, czy faktycznie tak jest :) 


Ja w tym roku z dala od Rossmanna - mam nadzieję :)
Pozdrawiam :))


23 komentarze:

  1. Też zauważyłam dokładnie to samo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi coś nie pasowało z ceną tej palety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj byłam w dwóch Rossmannach, jeden z nich był a galerii i tam ceny były sporo wyższe...

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tym nawet w Rossmannie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie to samo zauważyłam wczoraj jak planowałam zamówienie kosmetyków online, akurat miałam ochotę na kilka rzeczy z Wibo, ale ostatecznie odpuściłam. Jeśli uda mi się jeszcze kupić trio stacjonarnie to będzie dobrze, a jeśli nie to też nie będzie tragedii. 2-3zł to niby niewiele dla jednej osoby, ale dla drogerii czy marki jak sprzedaż idzie w masowych ilościach to już zupełnie co innego. Najgorsze jest to, że niektórzy nie mają w ogóle pojęcia o takich ukrytych metodach na zarobek. Jestem ciekawa czy po promocji ceny wrócą do tych starych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też to zauważyłam, że rossmann bardzo ładnie podniósł ceny ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem czy do czasu kolejnych tygodniowych promocji zdążą podnieść ceny kolejnych produktów. Na razie podrożały te do twarzy. Kolejne mogą być tusz, pomadki i lakiery :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadki w płynie z Burżuja są za 55 zł a zawsze były po 50 zł. Pudry i podkłady z Rimmela również mają podniesione ceny o jakieś 1-2 zł.

    OdpowiedzUsuń
  9. no kupiłam ten puder... no i dwa rozświetlacze- wiem, okropna ja, ale tanie były więc aż tak nie zgrzeszyłam ... :P nie zwróciłam uwagi czy na lovely też ceny wyższe, bo lovely kupowałam ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Krew mnie zalewa jak czytam komentarze, ceny zmieniły się już kilka miesięcy temu, wszystko poszło w górę nie tylko w drogeriach. Perfumy np podrożały nawet o 30 zł. Ceny te nie są podnoszone przed promocja, tak już będą na stałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba rozróżnić dwie sprawy - tak, ja też zauważyłam wzrost cen np.w Rossmannie i to różnych produktów, nie chodzi o kolorówkę. Ale dziwnym trafem paleta Wibo podrozala akurat tydzień przed promocją - dziwne, nie sądzisz?

      Usuń
    2. Bardzo dziwne bo pracuje w Rossmannie i paletka ta kosztuje tyle ile kosztowała, cena się nie zmieniła, a trzeba zaznaczyć, że każdy Rossmann ma takie same ceny.

      Usuń
    3. To bardzo dziwne, bo kolezanki z bylej pracy, tzn. z Rossmanna twierdza inaczej. Co zreszta potwierdzilam screenami. Wczesniej kosztowala 35zl.

      Usuń
    4. No tak, ale ile wcześniej przed promocją? Tydzień? Dwa?

      Usuń
    5. No właśnie - nie miesiąc, nie dwa, a tydzień. Wiadomo o co chodzi. Żywność, chemię jakos potrafili przecenić wcześniej, a kolorówkę nie? Dziwne.
      Ps. Jak pracowalam, też wychwalalam Rossmanna. :) taki chyba syndrom lojalnego pracownika

      Usuń
    6. To nie chodzi o lojalność w moim mieście są 2 Rossmanny i w żadnym nie zauważyłam zmian cen na tydzień przed promocją. Uwierz to nie o to chodzi, ceny są narzucone odgórnie skoro pracowałaś powinnaś to wiedzieć. A tak jak pisałam wcześniej ceny zmieniane były 'wszędzie' coś potaniało coś podrożało takie życie i winić możemy za to rząd, ale nie wdawajmy się tu w polityczne dyskusje :)

      Usuń
    7. Spójrz na daty wydruku cenowek kolorówki i porownaj do cenowek innych produktów:) nie będę się powtarzać, wszystko napisałam we wcześniejszych komentarzach, chyba dość zrozumiale :) ale i Ciebie rozumiem, szanują twoją opinię, ale chyba już bez sensu dyskutować tu na ten temat. ;) szczerze dzięki serdeczne za komentarze i pozdrawiam :)

      Usuń
  11. podwyższyli cene eyelinera z lovely z 6,44 na 7,99 3 dni przed promocja na linery i cienie do oczu :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dzisiaj weszłam z ciekawości do Rossmanna i widzialam wiele zmienionych cen na kolorowce. A na cenowkach data 4 lub 15 kwietnia , świeża sprawa.

      Usuń
  12. Ja szukając podkładu zauważyłam , że ten sam podkład w jednym rossmanie kosztuje 46 zł a w drugim 66 zł .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne Rossmann, w którym jest tańszy podkład ulokowany jest w pobliżu innych sieciowych drogerii np. Hebe ;)o tym już słyszałam podczas poprzednich promocji, tylko nigdy nie jest mi dane zajrzeć do takiego sklepu. Obok siebie mam 2, ale one akurat żadnej konkurencji nie mają tutaj.

      Usuń
  13. Przecież to naturalny zabieg marketingowy. Należy brać pod uwagę, że w przypadku zakupu w sklepie internetowym dochodzi jeszcze koszt wysyłki, a to, że na stronie producenta produkty są tańsze niż w drogerii również nie jest dużym zaskoczeniem. W końcu to producent powinien oferować najlepsze ceny na swoje produkty. Oczywiście praktyka drogerii jest godna potępienia, jednak każda z nas świadomie decyduje się na zakup produktu w określonej cenie. A, że mamy gospodarkę wolnorynkową, każdy ma prawo sam ustalać politykę cenową w swoim sklepie.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.