czwartek, 29 października 2015

Odżywka Long 4 Lashes od Oceanic - moje spostrzeżenia po prawie 5 miesiącach aplikacji

Dzisiaj chciałabym wyrazić swoje zdanie na temat odżywki Long 4 Lashes. Generalnie odżywki z bimatoprostem to dość kontrowersyjne produkty, ale zaryzykowałam. ;) 
 Odżywka ta kosztuje w cenie standardowej ok.80zł, ale można ją wyhaczyć taniej - np.podczas Dni Lifestyle za 39,99zł lub podczas promocji -49% Rossmanna podczas tygodnia poświęconemu OCZOM - kosztuje wtedy 40,79zł - i raczej z tej promocji skorzystam :) 
Przypominam, że promocja ta trwa 7.11-13.11, lecz nie daję głowy uciąć, że przez wszystkie dni będzie naliczał się rabat - podobno jest to błąd systemu, więc chyba dobrze kupić w pierwszy dzień promocji. :) 



Kurację rozpoczęłam 1 czerwca. Zdarzały się dni, kiedy nie aplikowałam jej ze względu na urlop, itp. ale w ciągu 3 miesięcy było może z 10 takich dni- czyli można przyjąć, że przez 3 miesiące używałam jej regularnie. :)
Odżywka nie od razu daje efekty - trzeba trochę poczekać. Nie jestem regularna w używaniu czegoś, ale w tym przypadku byłam dość uparta i nie żałuję, bo było warto. :)
Pomiędzy stanem początkowym, a końcowym występuje etap pośredni ( u mnie to przełom lipiec/sierpień), w którym rzęsy wyglądają dość dziwnie. Da się zauważyć lekki wzrost rzęs,  jest to wzrost nierównomierny. Są rzęsy długie, ale obok nich są rzęsy, które jeszcze nie urosły.
Po miesiącu, a w zasadzie po 3 miesiącach rzęsy się "wyrównują" i efekt jest naprawdę zadowalający, szczególnie w zewnętrznych kącikach oczu. 
We wrześniu postanowiłam aplikować odżywkę tylko raz na kilka dni - aplikowanie codziennie takiego produktu przy oczach raczej zdrowe nie jest.  
A mi efekt podoba się, więc używam odżywki rzadko, by tylko podtrzymać efekt. 

To o czym muszę wspomnieć to niestety lekkie zaczerwienienie skóry, taki pasek, tuż przy górnej linii rzęs. To również było powodem mojej decyzji, by odżywkę aplikować raz na kilka dni. Gdy oglądam Youtuberki, które przygotowują twarz do makijażu i widzę te czerwono-sine obwódki wokół oczu myślę jedno - ja tak nie chce wyglądać ;)



Dla porównania :

Zdjęcia przed ( jak widać po wstawionym adresie bloga są to zdjęcia stare, z 2012 r.), ostatnie zdjęcie jest z grudnia 2014








 jedno pomalowane oko, jest to ten etap, "przejściowy", o którym wspomnałam



A teraz są takie:




Mam naturalne jasne i cienkie rzęsy, dzięki tej odżywce rzęsy w końcu są widoczne! Już nie maluję grubej czarnej krechy, by ukryć te moje liche rzęski, a jedynie lekko podkreślam cienką czarną kreską - bo teraz to rzęsy grają pierwsze skrzypce. :) 

Co myślicie o tego typu odżywkach?
Używacie?

Pozdrawiam :))

27 komentarzy:

  1. Mam ochotę ją wypróbować, ale póki co mam 2 inne odżywki, więc na razie nie myślę o zakupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, szkoda, że nie napisałaś jakie i czy działają ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Z bólem serca muszę przyznać, że Ty i bez tego masz piękne rzęsy...;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez tej odżywki :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wkurzyłabym się, gdyby nie podziałała :P

      Usuń
  5. wow! efekt jest świetny! Ale przyznam Ci się że w Sobotę widziałam, że masz przepiękne długie rzęsy... No ja mam realash, ale już raz do niej podchodziłam i odstawiłam bo nie byłam pewna, czy można mi ją w ciąży, teraz zaczęłam drugie podejście, wiem już że można. Widziałam zdjęcia po realashu i powiem tyle... wow. Tak samo właśnie po 4 long lashes. Też efekty są super. U Ciebie bardzo ładnie- bardzo zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ooo, jak mi miło! Dostałam kilka komplementów na ich temat od klientek, kolega z którym dawno się nie widziałam stwierdził, ze ładnie wyglądam (a ja się domyśliłam dlaczego:P), straaasznie sympatycznie słyszeć takie słowa.:)
      Moja siostra na czas ciąży i karmienia piersią odstawiła Long 4 Lashes. Ale nie wiem jak to jest w przypadku Realash.
      Jestem ciekawa, jak się sprawdzi u Ciebie :))

      Usuń
  6. Niezłe efekty! Ja nigdy jeszcze nie używałam odżywek do rzęs, jak na razie nie jestem aż tak zdeterminowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie byłam zdeterminowana. ;) Raczej ciekawa działania i tyle.

      Usuń
  7. Nie stosuję takich odżywek, gdyż jestem przyzwyczajona do olejku rycynowego, jednakże jeżeli takie specyfiki dają efekty, z których się jest zadowolonym to najważniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy rycynowym nie byłam tak systematyczna :< i nie przyniósł by w ciągu 3 miesięcy takiego efektu jak odżywka z bimatoprostem :>

      Usuń
  8. Ja zazwyczaj odżywki do rzęs stosuję regularnie przez pierwszy miesiąc, potem mi się nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto troszkę dłużej stosować! :) Efekty są imponujące!

      Usuń
  9. Nawet fajny efekt i pomyśleć, że kiedyś w ogóle nie wierzyłam w odżywki do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie było takich odżywek, z takim składem :P

      Usuń
  10. Ładnie urosły! Ja się zastanawiam czy zrobić sobie sztuczne czy jednak kupić odżywkę. Dobrze doklejone rzęsy też świetnie wyglądają, a po odżywce różnie może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy sobie nie dokleję, ani nie zagęszczę. Zawsze wolę (po długim czasie niestosowanie odzywki) wrócić do normalności, niż wykonać "zagęszczanie" rzęs, które tylko osłabia nasze naturalne rzęsy i powoduje ich wypadanie.

      Usuń
  11. Świetny efekt, różnica wyraźna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie również dała świetne efekty :) Po 3 miesiącach mogłam już zaprzestać regularnego stosowania i aplikowałam tylko co kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rezultat, bardzo mi się podoba. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Na Twoich rzęsach efekt jest naprawdę fajny. Jak tylko dorwę te odżywke na jakieś promocji to kupię ją na wybróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie ta odżywka sprawdziła się rewelacyjnie. Takiego efektu nie mogłam osiągnąć nawet dobrze wydłużającą maskarą :) i ogromny plus to dostępność :D Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.