02 lipca

Kolejna pomadka Miss Sporty do kolekcji - 033 Purple Crush

Dzisiaj na temat pomadki Miss Sporty Perfect Colour Lipstick, tym razem nr 033, Purple Crush. Mam z tej serii dwie inne - nr 13 i 39 :)


W Rossmannie kosztują 10,29zł. 
Ja swoją kupiłam na wyprzedaży w Hebe po 4,50zł (a normalnie w H.miały cenę 9zł - chyba likwidują tę szafę)


te białe kropki to srebrne drobinki

Purple Crush mam krótko, ale mogę wstępnie powiedzieć, że jak poprzedniczki nie wysusza ust. 



Ma troszkę inną konsystencję, bo posiada małe srebrne drobinki, co czuć przy aplikacji, a poprzedniczki są typowo kremowe. 



Drobinki są tylko lekko widoczne, pomadka daje efekt takich mokrych ust.


Kolor nie jest brzydki, bo utrzymywany w tonach moich ulubionych fioletów, ale nie wiem, czy podobają mi się takie błyszczące usta. Chyba preferuję normalne, kremowe krycie. Jeszcze z miesiąc pomyślę, potem najwyżej oddam mamie :D 

Macie pomadki tej marki?
Pozdrawiam :))



17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie każdemu może się podobać. :) Ja uwielbiam róże i fiolety.

      Usuń
  2. Piękny kolor, pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie wstawiłam zdjęcia całej twarzy ;>

      Usuń
  3. kolor nie w me gusta ;)ale mama uwielbia ten kolor i ogolnie ich szminki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki mają całkiem w porządku ;)

      Usuń
  4. Kolor ładny, ale podobnie jak Tobie i mnie nie podobają się błyszczące drobiny. Wolę kremowe odcienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaryzykowałam, na szczęście nie kosztowało mnie to dużo. :)

      Usuń
  5. gdyby to był mat to bym brała :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooj tak, zapewne to byłby mój ulubieniec..;)

      Usuń
  6. podoba mi się efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie się prezentuje tylko te drobinki ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, piękna pomadka, gdyby nie jeden szczegół ;)

      Usuń
  8. Ładnie wygląda na ustach, przynajmniej na zdjęciach bo wiadomo w rzeczywistości może być nieco inny i zauważalne jakieś drobinki, błyski itp. ;) Ja niezbyt lubię pomadki z Miss Sporty przez ich wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości widać drobinki, ale w bardzo małych ilościach. Ja lubię pomadkę nr 13, to mój codzienny niezbędnik :)

      Usuń
  9. Kupowalam pomadki z Miss Sporty. Ladnie pachna jak arbuz I nie wysuszaja ust. :) Jak dla mnie dobre:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger