17 lipca

Jajeczka a'la Beauty Blender: Natura &Rossmann - pierwsze wrażenie

Gdy dowiedziałam się, że Rossmann i Natura wydaje własne gąbeczki, byłam ich niesamowicie ciekawa. 
Wczoraj zdecydowałam, że biorę oba jajeczka :D W Naturze jest ono od pewnego, krótkiego czasu, w Rossmannie, przynajmniej w moim, pojawiło się wczoraj ;) Wiem, że wiele osób przed zakupem nowości zasięga opinii w Internecie, ja też tak robiłam, ale teraz postanowiłam zrobić wyjątek. 



Dzisiejszy wpis to jedynie PIERWSZE WRAŻENIE, absolutnie nie jest to moja ostateczna opinia. Myślę, że wpis ten w miarę potrzeb będę aktualizować. :)  



Rossmann mianował swoje jajeczko nazwą: Profesjonalny aplikator do makijażu, a Natura po prostu: Gąbeczka stożkowa.



Badanie organoleptyczne przed aplikacją, na sucho ;)
 
Oba mają ten sam kształt, gąbeczka z Natury jest zrobiona z lateksu, Rossmann zastrzega, że ich produkt jest nielateksowy.



Maja również podobne wymiary, jednak w strukturze Natura ma więcej drobniusieńkich dziurek, rossmanowa jest jakby gładka.


Dla porównania dodaję zdjęcie również z jajeczkiem Ebelin, którego dotychczas używałam.


Wydaje mi się, że przez te dziureczki właśnie gąbeczka z Natury jest bardziej miękka, sprężysta, rossmannowa jest twardsza, trudno zmienić jej kształt.

Na sucho przyjemniejsza jest gąbeczka z Natury.

Po zrobieniu zdjęć wstępnych do tego wpisu dłonie cuchnęły mi takimi gumowymi rękawiczkami. Na 95% jest to sprawka gąbeczki z Natury. Była to nienaturalna czynność, gdyż jak wiadomo trzymałam je dość mocno w dłoniach, jednak mam nadzieję, że po pierwszym myciu/myciach gąbeczka przestanie wydawać taki zapach.



Aplikacja podkładu

Gdy gąbeczki dałam pod wodę, rossmanowa od razu zwiększyła swoje gabaryty, stała się większa, podatniejsza na dotyk. Gąbeczka z Natury tylko nieznacznie powiększyła się.

Tutaj zdjęcie dla porównania z suchym jajeczkiem Ebelin.

1) zdjęcie - Przed (wszystkie suche)
2) zdjęcie - Po (suche tylko Ebelin)



Co do aplikacji do obu nie mam zastrzeżeń. Obiema gąbeczkami przyjemnie stempluje się po twarzy.

Mycie

 Tutaj widzimy różnice. Przy myciu czuć chropowatość gąbeczki z Natury, gąbeczka z Rossmanna jest gładziutka. Jajeczko z Rosmanna na mokro w dotyku przypomina chyba oryginalnego Beauty Blendera, choć nie dam sobie ręki uciąć. Jajeczko Beauty Blender miałam 3 lata temu. ;) 




Gąbeczkę z Rossmanna bez problemu udało się umyć 2x płynem Facelle (delikatny płyn). Gąbeczkę z Natury starałam się umyć dwa razy płynem Facelle, lecz niestety było widać drobne plamy. Do akcji dołączył olejek i płyn do mycia naczyń, niestety w 100% nie domyły gąbeczki. Myślę, że gąbeczkę z Natury trudniej domyć ze względu na jej kolor i chropowatość. 




Po 8 godzinach gąbeczka z Natury jest praktycznie sucha, gąbeczka z Rossmanna jest wilgotna.

Cena

Gąbeczka z Rosmanna kosztuje 14,99zł.
Gąbeczka z Natury kosztuje 10,99zł.


Podsumowanie

Starałam się umieścić wszystkie moje spostrzezenia dotyczące tych gąbeczek.
A która lepsza? Oceńcie same ;)

Po wstępnym badaniu na sucho, myślałam, że Natura wypuściła lepsze jajeczko, jednak po aplikacji i przede wszystkim myciu stwierdzam, że chyba jednak gąbeczka z Rossmanna wygrywa. Gdybym miała kupić drugi raz którąś z tych gąbek po tej pierwszej aplikacji, wybrałabym rossmanowską.


Bardzo wielką przyjemność sprawiła mi taka recenzja. Myślę, że gdy będzie jeszcze taka okazja, z chęcią wstawię na blogu recenzję porównawczą. ;)

Pozdrawiam, życzę udanego weekendu :)

24 komentarze:

  1. nigdy nie byłam przekonana do tej formy aplikacji, ale za taką cenę jaką proponuje Rossmann chyba się skuszę, choćby żeby przestestować, czy to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to lubie różne dziwactwa, testować nowe rzeczy, gadżety ;)

      Usuń
  2. ja juz ze dwa tygodnie poluje na ta gabeczke z Rossmanna i narazie nigdzie jej nie ma! jutro ide po gabeczke z Yves Rocher!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczka dopiero pojawia się w Rossmannach.

      Usuń
  3. Ja mam gąbeczkę Kiko i Killys i też robiłam porownanie, Kiko nie zawiera lateksu, Killys chyba też nie bo obie nie miały zapachu gumy. Jak je zużyję to spróbuję tej z Rossmanna☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idę na bloga obczaić porównanko ;)

      Usuń
  4. od dluzszego czasu mam zamiar wyprobowac takich gąbeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są praktycznie w zasięgu ręki, bo Rossmann to już prawie jak Biedronka, wszędzie jest :D

      Usuń
  5. Miałam kilka tych jajeczek i nie jestem ich fanką. Nie podoba mi się efekt jaki dają. Zdecydowanie wolę moje paluszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię, daje delikatny efekt, nie widać tej "szpachli", po za tym nie lubię mieć ufajdanych dłoni ;)

      Usuń
  6. Ja osobiście lubię aplikować podkład na co dzień paluszkami ale od "święta" pędzlem aczkolwiek zawsze po jednej jak i drugiej aplikacji zawsze poprawiam i dociskam wszystko taką gąbeczka - nie wiem, wydaje mi się,że w ten sposób uzyskuje najbardziej naturalne wykończenie :) Miałaś może tą gąbeczkę z Real Techniques ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak nigdy nie stosowałam gąbeczek. Ale wypróbuję twój sposób na pewno! :) Jajeczko z RT jeszcze nie miałam, ale kusi :)

      Usuń
  7. Zainteresowałaś mnie tą gąbeczką z rossmana, a, że moja jest już troszkę stara i się rozpada, to chyba się skuszę na nową.. :D
    Przy okazji, dodaję do obserwowanych i czekam na kolejne posty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna gąbeczka, chyba przyjemniejsza od popularnej z Ebelin. :)

      Usuń
  8. Od razu po wyglądzie można stwierdzić, że ta z Rossmanna lepiej nadaje się do nakładania podkładu, bo ma mniej dziurek przez co pewnie mniej produktu dostaje się do środka. Poproszę chłopaka o tę gąbeczkę z Rossmanna na imieniny ! :) I czekam na aktualizację :)
    naatalakosmetycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłabym tego taka pewna - gąbeczka z Rossmanna bardziej wchłania wodę, co widać jak szybko zwiększyła swą objętość, co może wskazywać na to, że będzie również wchłaniać podkład

      Usuń
  9. Aplikacja gąbeczkami staje się coraz bardziej popularna, więc super, że pokazujesz zamienniki tych najbardziej popularnych aplikatorów. Obie gąbeczki prezentują się dobrze, ale tak jak piszesz, poczekamy na Twoją ostateczną recenzję, żeby upewnić się, która lepiej sprawdza się na co dzień :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam do grona czekających;-)

      Usuń
  10. Jak spotkam gąbeczkę w R. to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj kupiłam gąbkę z Rossmanna i jestem ciekawa jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie dzisiaj kupiłam Rossmannowska za ok 9 zł i zobaczymy jak to bedzie bo zawsze tylko gościł co rano pędzel.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja siostra nie zastawiając się kupiła tą z natury i podkład tak się wżarł w tą gąbkę, że chyba już nic go z niej nie wymyje. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger