23 czerwca

Paletka "Nude" marki Catrice - warta swojej ceny ?

Pamiętam przy samych początkach mojego blogowania była "moda" na matowe cienie. Metaliczny, perłowy tudzież satynowy  połysk kojarzył się przynajmniej dla mnie z bazarkiem i tandetą. Bardzo podobały mi się makijaże bez tego połysku. 
Dzisiaj o palecie z ulubionymi brązami, lecz nie jest to paleta matowa. Mam ją już ponad rok, więc to chyba czas, by się o niej wypowiedzieć. 



W Internecie znalazłam taki jej opis:
Paletka 6 neutralnych cieni do powiek, od piaskowego do ciemnego brązu o wykończeniu satynowym (najciemniejszy cień zawiera lekkie drobinki). Odcienie są subtelne, ale dobrze napigmentowane. Paletka umożliwi zarówno naturalny makijaż oczu, jak i delikatny smoky eyes. Do paletki dołączony jest aplikator. 

Aktualnie nie ma problemu z dostępnością produktów Catrice. Można je kupić już nie tylko w Naturze, ale i w Hebe, Super-Pharm oraz w innych niszowych/niesieciowych drogeriach, a także oczywiście w sklepach internetowych.

Kosztuje ok. 30zł




Bardzo podobały mi się kolory palety, w której jest 6 odcieni, dzięki czemu możemy uzyskać różny efekt. W rzeczywistości nie widać różnicy między kolorami, gdy nałożymy je na powiekę, stapiają się.

 

Do tego pigmentacja - strasznie słaba. Zazwyczaj połyskujące cenie są dość widoczne na oku.
 Jakież było moje rozczarowanie, gdy zobaczyłam, że efekt jest strasznie delikatny!


W "makijażu" (w cudzysłowie, gdyż robiłam to tylko na potrzeby zdjęcia) wykorzystałam wszystkie 6 odcieni paletki. Widać? no jasne, że nie ;)
Nie możemy wariować z blendowaniem, gdyż cienie po prostu wtedy znikają.
Do tego strasznie "pylą", co widać na opakowaniu (które do zdjęć z grubsza wyczyściłam;))



 Ostatnio robiłam porządki w moich gratach i znalazłam swoje "skarby" kosmetyczne sprzed 5 lat!!! To były cienie ze sklepów typu "wszystko po x zł". Bałabym się takie coś nałożyć na powieki, ale obadałam na rękach pigmentację i powiem Wam, że przy niektórych byłam zaskoczona. Jakość identyczna w porównaniu z cieniami droższymi albo nawet i lepsza. W porównaniu do Sleeka Au Naturel albo paletki Nude Catrice cienie bazarkowe kosztują 10x mniej! Nie namawiam do kupowania takich cieni, ani sama nie będę się przerzucać, chce pokazać, że to co robią producenci to czasami kpinia. Cena absolutnie ma sie nijak do jakości.

Używać, używam jej, ale nie jest moją ulubienicą i ciężko mi będzie ją zdenkować.

A Wy zawiodłyście się ostatnio na jakimś produkcie?

Miłego popołudnia życzę.
Pozdrawiam. :))


23 komentarze:

  1. Za taką cenę to już można kupić o wiele lepsze paletki chociażby MuR:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj MuR za mną chodzi, niestety nie kupię jej, dopóki połowy swoich paletek nie zdenkuje, czyli prawdopodobnie nigdy :P

      Usuń
  2. pigmentacja słaba, ja mam dwie paletki MUR, co prawda jak nałoży się więcej jak 3 kolory to też nie idzie ich odróżnić :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią bym pomacała te paletki MuR :)

      Usuń
  3. też kiedyś miałam masę cieni ze sklepów wszystko po 5 zł (np) albo z bazarków :P i wtedy częściej i chętniej się malowałam cieniami jak teraz, kiedy mam dużo droższe ...

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tą samą paletkę w wersji absolute rose i oczywiście nie są to mega świetne cienie, ale trzeba pamiętać, że paletka jest tania, moim zdaniem jest średnia, akurat u mnie na korzyść, że pierwsze cienie są delikatne, nadają się na dzienny makijaż, dalej jest też matowy brąz, a perłowych cieni nie muszę używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja płaciłam niecałe 20 zł bez promocji

      Usuń
    2. Ja mówię to z punktu widzenia użytkowniczki tych niby gorszych cieni. Jeżeli nie chcę mega świetnych cieni to idę na bazarek i kupuję za 5zł, a jak wydaje 30 czy te 20zł to chciałabym, żeby jednak było widać, ze jestem pomalowana.

      Usuń
  5. Jakoś mnie nie urzekła i widzę po recenzji, że dobrze się stało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, dobrze, że się na nią nie skusiłaś ;)

      Usuń
  6. Szkoda że nie wywarła szału, bo kolorki bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dobór kolorów jest idealny ;)

      Usuń
  7. ładne ma kolorki :)
    szkoda, że brak efektu wow :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli już używam cieni do powiek to sięgam po beże, owszem robię to rzadko, ale taki look byłby idealny na ważniejsze wyjścia czy okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie brązy sa na codzień :P Choć teraz rzadko kiedy używam cieni, gdzieś z 5 lat temu były moim niezbędnikiem w makijażu ;)

      Usuń
  9. A właśnie zastanawiałam się nad jej kupnem, chyba jednak zrezygnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam tez paletkę od Catrice tylko Matte i ona niestety tez jest na tyle słabo napigmentowana że nie da się zrobić jakiegoś zabójczego makijażu więc uzywam jej czasem tylko do cieniowania oczu na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam paletę w odcieniach nude z W7 i jestem z niej zadowolona. Wprawdzie pigmentacja matowych cieni jest średnia, za to perłowe odcienie są świetnie napigmentowane. Polecam, paleta kosztuje niecałe 30 zł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio zastanawiałam się czy jej nie kupic. Dobrze, ze tego nie zrobilam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją i niestety rozczarowała mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm szkoda, ze taka kiepska, nieraz faktycznie jakosc nie idzie w parze z cena, a przeciez tak byc powinno :(

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger