10 maja

Suchy szampon Biedronka, Flower Mood + moja przygoda z tego typu produktami

Ostatni dzień promocji w Rossku, ja jednak zakończyłam już szaleństwo :)
Dzisiaj będzie o suchym szamponie - troszkę kontrowersyjnym kosmetyku. 

Biedronka w lipcu w kosmetycznej ofercie miała szampony Batiste po atrakcyjnej cenie, potem wypuściła swój, który podobno okazał się niewypałem ;-) 
Jakiś czas temu pod wpływem opinii Anwen zdecydowałam się na zakup nowych suchych szamponów z Biedronki - w innym opakowaniu i podobno lepszym działaniu.



Ten ma moim zdaniem ładniejsze, eleganckie opakowanie, do tego widnieje napis "professional line", co rzeczywiście zachęca do zakupu. 

Pojemność: 200ml
cena: 7,99zł
gdzie kupić?: Biedronka

I co mogę o nim powiedzieć? W zasadzie mam mieszane uczucia. Ja oczekuję od szamponu nie tylko odświeżenia (czyli niestety tego białego puchu), ale też lekkiego uniesienia, czyli więcej tego gazu, spray'u, nie wiem jak to określić. W tym wypadku jedynie ta pierwsza opcja jest w porządku. Mam porównanie z innymi szamponami ( aż dwoma :P ) i efekt jak dla mnie nie jest zadowalający. Po pierwszej aplikacji byłam zaskoczona, ponieważ przy wmasowywaniu go w skórę powstał biały puszek, z którego część opadła na ziemię. Włosy były lekko podniesione, ale to tylko przez te moje ruchy wmasowywania go.



Suchy szampon najczęściej używałam podczas zimy, gdy rano jechałam od rodziców do siebie i w ten sam dzień, przed pracą myłam włosy (przez czapki szybko stawały się nieświeże). Czyli zależało mi na tym by włosy był świeże/uniesione przez max 3 godziny. No i niby były, ale....


Miałam przed nim jeszcze 2 szampony - z Farmony, który kupiłam dlatego, bo w składzie nie miał talku, tylko skrobię kukurydzianą (ten z Biedronki ma skrobię ryżową, a Forte Sweden o którym zaraz mowa ma niestety sole aluminium), ale nad nim nie będę się rozwodzić, bo był do kitu, bardzo szybko się skończył i z Forte Sweden właśnie. Przy nim był efekt uniesienia, nie przez wmasowanie, a od razu po użyciu spray'u, taki efekt jak po lakierze do wlosow, tylko subtelniejszy. I o to mi chodzi w suchych szamponach.



Przy okazji wklejam skład szamponu biedronkowego:
Butane, Propane, Isobutane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alkohol, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Water, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Benzophenone-4, Parfum

Radical - Farmona:
 Butane, Propane, Isobutane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol Denat., Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Water), Equisetum Arvense (Horsetail) Herb Extract, Parfum (Fragrance).

i Swiss O Par - Forte Sweden:
Butane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol denat.,Aqua, Parfum, Limonene, Distearyldimonium Chloride, Linalool, Geraniol, Isopropyl Alkohol

Efekt po Biedronkowym mam identyczny jak po wmasowywaniu skrobii ziemniaczanej - efektu uniesienia zero, za to lekki jest po wmasowaniu go. No i też opada na dół ten biały puch. :) 

Tak więc za ten biały puch i mat podziękuję. Wolę umyć włosy, bo i tak nie doda moim włosom puszystości :)  Może w awaryjnych sytuacjach pomoże,  każdy ma inne oczekiwania :) Ja chyba kończę swoją przygodę z tymi produktami.
Jeszcze co do zapachu - mam wersję kwiatową, całkiem przyjemna. ;)  


Używacie suchych szamponów? 
Miłej niedzieli życzę.
Pozdrawiam :))

7 komentarzy:

  1. Mam wersję owocową. Dla mnie suchy szampon to produkt na awaryjne sytuacje i oczekuję od niego tylko odświeżenia, żeby włosy w kucyku nie wyglądały jak smalcowaty czepek. Inne bajery nie są mi potrzebne. Ale miłością do tego typu produktu chyba nigdy nie będę pałała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych trzech nie znam, ja jestem wierna isanie, chociaż ostatnio kupiłam z shaumy, ale powiem Ci że bez szału..

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam suchy szampon Batiste, z którego jestem bardzo zadowolona. Mam tez starszą wersję tego z Biedronki. Nie jest jakiś bardzo fatalny, za to aplikacja zupełnie nietrafiona. Ten również mam w planach, ale najpierw muszę wykończyć dwa pozostałe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio odstawiłam mój ukochany Batiste i używam go tylko okazjonalnie albo gdy mam naprawdę zły dzień włosowy i mój skalp czuje się zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze zaopatrzyc sie w jakis dobry suchy szampon

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam tych szamponów oprócz DRY SCHAMPO, były ok ale chyba wolę Batiste;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dry shampoo, to po polsku znaczy suchy szampon, więc nie wiem dokładnie o co ci chodzi .:)

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger