piątek, 29 maja 2015

Moja codzienna tapeta ;)

Witam :) Miałam pisać bzdurny wstęp o tym, że dzisiaj piątek, ale ja w weekend pracuje, bla bla bla. Szkoda gadać, przechodzimy do tematu. :)
Mimo, że mam spory arsenał kosmetyczny i z uporem maniaka wciąż go powiększam, do codziennego makijażu stosuję tylko kilku kosmetyków - więc tytuł mojego wpisu "tapeta" jest trochę z przymrużeniem oka;)  Praktycznie w ogóle nie używam korektora, cienii, czy pomadek. Więc po co to wszystko kupuję? Nie wiem.:) 
 Wolę się pomalować szybko i wyjść, najczęściej do pracy. Chociaż nie mówię nie, może kiedyś się zmuszę i wejdzie mi to w nawyk ;)



Chciałabym jeszcze dodać, że niektóre opakowania kosmetyków wyglądają tragicznie, mimo, że używam ich od hmm, miesiąca? Zresztą same zobaczycie :P

Zamysł tego wpisu jest taki, by pokazać i krótko opisać niektóre produkty, te które już długo ze mną są, ale osobnej opinii wystawiać nie ma sensu. 

Zaczynajmy.

wtorek, 19 maja 2015

Moje pomadki na letni sezon - róże i fiolety!

W moim zestawieniu jak widać brak miejsca na czerwienie i oranże - źle się czuję w takich kolorach, choć ostatnio kupiłam czerwoną pomadkę, w której wydaje mi się dobrze wyglądam ;) 
Z góry przepraszam, ale trzy produkty z tego zestawienia wyglądają inaczej w rzeczywistości. Niestety, aparat nie uchwycił dobrze ich koloru.



Najpierw przypomnę Wam o pomadkach z zeszłego roku, które w tym roku również zawitają na moich ustach:

środa, 13 maja 2015

PROMOCJE NA KOLORÓWKĘ W DROGERIACH - podsumowanie zakupów + KOLEJNE PROMO!

Czekam jeszcze na jeden produkt ( który w sobotę zostanie przywieziony z Mazur ;)) ), ale jestem niecierpliwa i już wstawiam pościwo ;) Już po promocjach kosmetyków do makijażu w Naturze i Rossmannie, w Hebe jeszcze chyba trwa, ale szczerze mówiąc nie odczuwałam potrzeby, by tam zajść. Pisałam o nieuczciwej taktyce Natury, czyli podwyższaniu cen produktów Essence i Catrice. Rossmann też nie był lepszy, aczkolwiek ceny zostały podwyższone z tego co wiem tylko o złotówkę na produktach, które kosztują kilkadziesiąt złotych ( produkty Bourjois ). Zauważyłyście wyższe ceny? Zresztą już mniejsza z tym, nie ma co roztrząsać nieprzyjemnych sytuacji, dzisiaj optymistyczny post, czyli zakupy, dużo kolorówki ♥


niedziela, 10 maja 2015

Suchy szampon Biedronka, Flower Mood + moja przygoda z tego typu produktami

Ostatni dzień promocji w Rossku, ja jednak zakończyłam już szaleństwo :)
Dzisiaj będzie o suchym szamponie - troszkę kontrowersyjnym kosmetyku. 

Biedronka w lipcu w kosmetycznej ofercie miała szampony Batiste po atrakcyjnej cenie, potem wypuściła swój, który podobno okazał się niewypałem ;-) 
Jakiś czas temu pod wpływem opinii Anwen zdecydowałam się na zakup nowych suchych szamponów z Biedronki - w innym opakowaniu i podobno lepszym działaniu.



Ten ma moim zdaniem ładniejsze, eleganckie opakowanie, do tego widnieje napis "professional line", co rzeczywiście zachęca do zakupu. 

Pojemność: 200ml
cena: 7,99zł
gdzie kupić?: Biedronka

I co mogę o nim powiedzieć? W zasadzie mam mieszane uczucia. Ja oczekuję od szamponu nie tylko odświeżenia (czyli niestety tego białego puchu), ale też lekkiego uniesienia, czyli więcej tego gazu, spray'u, nie wiem jak to określić. W tym wypadku jedynie ta pierwsza opcja jest w porządku. Mam porównanie z innymi szamponami ( aż dwoma :P ) i efekt jak dla mnie nie jest zadowalający. Po pierwszej aplikacji byłam zaskoczona, ponieważ przy wmasowywaniu go w skórę powstał biały puszek, z którego część opadła na ziemię. Włosy były lekko podniesione, ale to tylko przez te moje ruchy wmasowywania go.



Suchy szampon najczęściej używałam podczas zimy, gdy rano jechałam od rodziców do siebie i w ten sam dzień, przed pracą myłam włosy (przez czapki szybko stawały się nieświeże). Czyli zależało mi na tym by włosy był świeże/uniesione przez max 3 godziny. No i niby były, ale....


Miałam przed nim jeszcze 2 szampony - z Farmony, który kupiłam dlatego, bo w składzie nie miał talku, tylko skrobię kukurydzianą (ten z Biedronki ma skrobię ryżową, a Forte Sweden o którym zaraz mowa ma niestety sole aluminium), ale nad nim nie będę się rozwodzić, bo był do kitu, bardzo szybko się skończył i z Forte Sweden właśnie. Przy nim był efekt uniesienia, nie przez wmasowanie, a od razu po użyciu spray'u, taki efekt jak po lakierze do wlosow, tylko subtelniejszy. I o to mi chodzi w suchych szamponach.



Przy okazji wklejam skład szamponu biedronkowego:
Butane, Propane, Isobutane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alkohol, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Water, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Benzophenone-4, Parfum

Radical - Farmona:
 Butane, Propane, Isobutane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol Denat., Aloe Barbadensis Leaf Juice, Aqua (Water), Equisetum Arvense (Horsetail) Herb Extract, Parfum (Fragrance).

i Swiss O Par - Forte Sweden:
Butane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol denat.,Aqua, Parfum, Limonene, Distearyldimonium Chloride, Linalool, Geraniol, Isopropyl Alkohol

Efekt po Biedronkowym mam identyczny jak po wmasowywaniu skrobii ziemniaczanej - efektu uniesienia zero, za to lekki jest po wmasowaniu go. No i też opada na dół ten biały puch. :) 

Tak więc za ten biały puch i mat podziękuję. Wolę umyć włosy, bo i tak nie doda moim włosom puszystości :)  Może w awaryjnych sytuacjach pomoże,  każdy ma inne oczekiwania :) Ja chyba kończę swoją przygodę z tymi produktami.
Jeszcze co do zapachu - mam wersję kwiatową, całkiem przyjemna. ;)  


Używacie suchych szamponów? 
Miłej niedzieli życzę.
Pozdrawiam :))

piątek, 8 maja 2015

Color Wear, Long Lasting Lipstick nr 4, Lovely

Przyszedł czas na obiecaną drugą recenzję (wczorajsza o lakierze do ust Wibo). Chciałabym tylko dodać, że do promocji, która trwa do niedzieli wliczają się również pomadki ochronne :) Dzisiaj rano pobiegłam do Rossmanna i kupiłam 3: Alterrę rumiankową, z granatem oraz Lovely z mentolem i aloesem. I to będą moje OSTATNIE zakupy z tej promki (mam nadzieję) :) Myślę, że w przyszłym tygodniu pokażę na blogu co kupiłam. 



Pomadkę o której dzisiaj mowa kupiłam podczas ubiegłorocznej, majowej promocji Rossmanna. I dacie wiarę, że zaczęłam malować się nią dopiero 3 miesiące temu? :) Koleżanka jak była u mnie wzięła ją z półki i powiedziała, że ma śliczny kolor. A ja dopiero wtedy sobie o niej przypomniałam O.o często tak mam, że zapominam o kosmetykach i wracam do nich po dłuuugim czasie.



Pojemność: 2g
Cena standardowa: 7,49zł
gdzie kupić? : Rossmann

Opis produktu
Pomadka do ust w formie kredki z formułą długotrwałą zapewnia intensywny matowy kolor przez wiele godzin. Aplikacja jest niezwykłe łatwa i precyzyjna dzięki kremowej teksturze.

czwartek, 7 maja 2015

Rock with me - lip lacquer, lakier do ust Wibo nr 1

Witam! Ten tydzień należy do lakierów i pomadek - byłyście już w Rossmannie? :) W związku z powyższym postanowiłam zamieścić dwie krótkie recenzje dwóch różnych produktów - dzisiaj i jutro. I chyba na taką formę się zdecyduję - częściej, krócej i konkretniej - bo na dłuższe rozmyślania nie mam czasu ( za 1,5h wychodzę do pracy, a tu jeszcze trzeba sobie obiadek strzelić :) ). Nie wiem jak wy, ale ja zawsze więcej kupię w majowych promocjach Rossmanna, niż w listopadowych. W listopadowych zawsze grzecznie - może dlatego, że nie są rozwlekane na 3 partie? ;) Zawsze lepiej wydać raz, a nie kilka razy, bo wtedy to się popłynie ;)



Dzisiaj o lakierze ( czyli połączeniu aplikatora oraz konsystencji  z błyszczyku i kryciu pomadki ) z Wibo o pięknym, fioletowym kolorze :) Lubię fioletki na ustach ;) O wiele lepiej czuję się w fioletach i różach, niż czerwieniach, które oddałam mamie :P 



Ok, to teraz konkrety.
Pojemność:4ml
cena standardowa: 9,69zł
gdzie kupić: Rossmann



Opis produktu:
Lakier do ust z intensywną formułą, nawet do 8 godzin. Idealnie wygładza, nawilża, zapewnia intensywny kolor i połysk.