01 września

Czym wypełniam brwi?

Czym wypełniam brwi?
W ostatnim czasie w makijażu zwraca się uwagę  na brwi. Powiem szczerze, że i ja dostałam bzika na tym punkcie. 


Parę lat temu kompletnie nie zwracałam na to uwagi, jedynie przy makijażu wieczorowym podkreślałam je tzw.chińską kredką (taką), którą zapewne część z Was dobrze zna, na co dzień takie wypełnianie było dla mnie nienaturalne. Gdzieś dopiero rok temu zaczęłam regularnie, przy makijażu podkreślać również brwi. Najpierw podkreślałam czeską kredką, następnie próbowałam normalnym, sypkim cieniem, efekt był lepszy, bo naturalniejszy, zwłaszcza dla blondynki.
I w końcu dorwałam w swoje łapki cień Maybelline Color Tatto nr 40 Permament Taupe

Po wielu pozytywnych opiniach skusiłam się na zakup. 
 Z początku produkt ten może sprawiać problem, gdyż możemy nie wyczuć, ile produktu powinnyśmy dać na brwi, zbyt duża ilość daje brzydki, szary odcień, przez co brwi wydają się chore, nienaturalne.



Aplikując ten produkt na brwi, strasznie oszczędnie nabieram go na pędzelek, wolę kilka razy nanieść  ewentualne poprawki, niż za jednym razem popsuć sobie makijaż. 

Nie przygotowałam się na tak długi pobyt poza domem, dlatego też zdjęcie jest niewyraźne (robione kalkulatorem. tosterem czymkolwiek :D)
'



Mam rzadkie brwi, posiadam lekkie prześwity, więc takie wypełnianie jest u mnie wskazane. 
Aplikuję go jak hennę - czyli zaczynam zaczynać malować łuk brwiowy - od najwyższego punktu, kieruję się ku dołowi, powracam i zaczynam zmierzać do początku brwi.

Dla mnie produkt ten jest absolutnym hitem, na brwiach trzyma się aż do demakijażu, nawet przy ostatnich upałach. Ponadto jest to dość wydajny produkt.

Widziałam, że w Rossmannie kosztuje koło 35 zł, ja na ezebrze capnęłam go za 9zł, niestety aktualnie tego koloru nie posiadają.

A Wy podkreślacie swoje brwi? 
Jeśli tak, to czym? ;)
Pozdrawiam :))

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger