piątek, 29 sierpnia 2014

Paznokcie podczas wakacji 2014

Witam :)

Z początku miało to być zwykłe zdjęcie wstawione na fanpejdżu, ale pomyślałam sobie - czemu nie wstawić takiego posta na bloga? Tym bardziej, że nie mogłabym napisać tyle, ile bym chciała, bo nikomu pewnie nie chcialo by się tego tam czytać :D

wtorek, 26 sierpnia 2014

Kobo Color Trends-41 Lilac

Przyznam szczerze, że to pierwszy lakier, jaki posiadam z tej firmy. W zasadzie mało kosmetyków miałam z Kobo, chyba tylko cienie, które podkradałam od siostry ( :* ), swoją drogą były dobrej jakości. 



Czy tak też jest z tym lakierem? Zapraszam do lektury :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Szampon i odżywka Wax do włosów jasnych.

Dzisiaj chciałabym opisać zestaw do włosów jasnych z Pilomaxu. 



WAX szampon przeznaczony jest do mycia włosów i skóry głowy bezpośrednio przed zastosowaniem maski WAX. Usuwa silikony pozostawione przez preparaty pielegnacyjne (szampony i odżywki codziennego użytku) oraz substancje chemiczne z pianek, lakierów i innych środków stylizujących. Otwiera łuski włosa umożliwiając masce głeboką penetrację i wnikcięcie składnikom odżywczym maski w głąb włosa. Z wyników badań aplikacyjnych wynika, że ponad połowa badanych kobiet uważa, że szampon oczyszczajacy WAX ma lepsze właściwości niż inne tego typu produkty stosowane wcześniej. 
Sposób użycia: Niewielką ilość szamponu rozetrzeć w dłoniach lub rozcieńczyć w małej ilości wody, następnie nałożyć na wilgotne włosy i łagodnie masować do wytworzenia piany. Spłukać obficie ciepłą wodą, lekko odcisnąć dłońmi i zawinąć w ręcznik. Po umyciu włosów użyć odpowiednio dobranej maski WAX. 
NIE ZAWIERA PARABENÓW I SILIKONÓW
ZAWIERA: Panthenol, Glycerin
 
200ml, ok.20zł
Skład:

Jeśli chodzi o szampon, to w moim przypadku będę go używać od czasu do czasu, gdyż takie "rypacze" nie są przyjazne moim włosom. Oczywiście nie jest to zła cecha, bo od czasu do czasu przyda się dobre oczyszczenie dla włosów.

HENNA WAX regenerująca maska do włosów jasnych zniszczonych
Regenerująca maska do włosów jasnych zniszczonych i skóry głowy.
WAX Henna polecana jest szczególnie w przypadkach:
- zniszczenia włosów przez trwałą, utlenianie albo farbowanie;
- kruchości włosów wrodzonej i spowodowanej różnymi chorobami;
- przedwczesnego wypadania włosów;
- podczas i po skończonej chemioterapii;
- gdy potrzebne jest wzmocnienie włosów.
Rumian rzymski zapobiega żółknięciu jasnych (zwłaszcza farbowanych) włosów oraz łagodzi podrażnienia delikatnej skóry blondynek.
WAX Henna przyspiesza regenerację łodygi włosa i cebulki. Skuteczność maski wynika z dużej zawartości certyfikowanego ekstraktu z henny (Lawsonia Inermis) oraz wysokiej jakości substancji pomocniczych. Maska tworzy na łodydze włosa okluzję nieciągłą, dzięki czemu włosy nie są narażone na utratę wody. Zawarty w masce wyciąg z rumianu rzymskiego zapobiega żółnięciu jasnych włosów oraz działa łagodżaco na delikatną skórę blondynek. Przy systematycznym stosowaniu (co 5 dni) już po miesiącu widoczny jest efekt regeneracji i zwiększonego porostu włosów.
Przywraca gęstość i grubość włosów sprzed zabiegów fryzjerskich lub ciąży. Skuteczność działania potwierdzają również pacjentki po przebytej chemioterapii. W badaniu aplikacyjnym 100% testujących maskę Blond Wax uznało, że nie obciąża ona włosów, a ponad 90% potwierdziło że ułatwia rozczesywanie włosów i ma działanie łagodzące na skórę głowy.
Maska jest przeznaczona do jasnych włosów, zarówno naturalnych jak i rozjaśnianych.
Nie zawiera SLS, SLES i parabenów!


240g, ok.20zł

skład:

Z efektu byłam zadowolona, jak już we wcześniejszych postach pisałam rzadko kiedy jakiś produkt działa na moich włosach. Po tej odżywce miałam włosy lekko błyszczące, przyjemne w dotyku i chyba lekko mięsiste. 

Producent proponuje wykonywać zabieg następująco:

1. Umyj włosy szamponem, najlepiej głęboko oczyszczającym Henna Wax firmy PILOMAX.
2. Maskę (10-20 ml) wmasuj w skórę głowy i włosy.
3. Pozostaw maskę na 10-20 minut (najlepiej pozostań w cieple lub owiń głowę ręcznikiem/czepkiem foliowym)
4. Spłucz dokładnie maskę.
5. Dla dodatkowego nawilżenia i ochrony włosów przed UV polecamy użycie WAX Henna odżywki ochronnej nawilżającej PILOMAX.
6. Susz i układaj włosy jak zwykle.
Kuracja intensywnie regenerująca - stosować co 5 dni.
Zabieg wzmacniający – stosować co 10 dni.
Ja stosuję ten zabieg średnio raz na 2 tyg.
Podsumowując, odżywkę polecam, jednak zastanawiałabym się nad zakupem szamponu, wybrałabym chyba jednak jakiś inną, tańszą alternatywę. Do szamponów nie przykładam zbyt wielkiej wagi ;)


Pozdrawiam :))



środa, 20 sierpnia 2014

Top Coat Eveline X-Treme Effect

Zdecydowanie uwielbiam, kiedy lakier na paznokciach ładnie błyszczy. Sam lakier nam tego nie zapewnia, dlatego czasami musimy mu wspomóc odpowiednimi produktami. :)


Innowacyjna formuła preparatu z kompleksem Liquid Glass, przenika przez lakier kolorowy zapewniając efekt żelowego manicure. Nadaje paznokciom wyjątkowy połysk i 3 krotnie przedłuża trwałość lakieru. Pozostawia idealnie gładką i lśniącą powierzchnię paznokcia, ekstremalnie odporną na ścieranie i odpryski. Jedna warstwa preparatu nałożona na zupełnie suchy lakier, wysycha w 5 minut.

Kosztuje ok. 15zł.

Musimy uważać z ilością, gdyż gdy zaaplikujemy zbyt dużą ilość pojawiają się bąbelki

 Mam nadzieję, że są widoczne ;)
Poza tym efekt jest widoczny, ale niestety nie jest długotrwały. Po kilku dniach odpada z lakierem.


W zasadzie nie mam nic więcej dodania, dla mnie nie jest to produkt warty polecenia.
Nie ma co go porównywać z Seche Vite, z którym przegrywa już w pierwszej rundzie.

Produkt ciekawie się zapowiadał, polski top coat, niestety produkt ten nie wyszedł firmie Eveline.

Pozdrawiam. :)

niedziela, 17 sierpnia 2014

Makijaz na opak...?

Słyszałyście o tej metodzie? Przyznam szczerze, że dowiedziałam się  o niej jakiś czas temu i od razu chciałam ją wypróbować. Sama się dziwię, czemu wcześniej nie wspomniałam o niej na blogu. 

Generalnie o tym sposobie wspomniał Goss-wizażysta, który prowadzi kanał na YouTube. Dzięki niej skóra w makijażu jest wygładzona, wydłuża trwałość podkładu, zmniejsza widoczność rozszerzonych porów, maskuje łuszczącą się skórę.
Brzmi zachęcająco, prawda? 

No właśnie, więc zachęcona tymi zapewnieniami postanowiłam sama się o tym przekonać.

O co w niej chodzi? 
1.Nakładamy lekki krem ( ja nałożyłam Tołpę, krem na zaczerwienienia)
2.Aplikujemy puder na twarz (ja do tej czynności użyłam pędzel i matująco-wygładzający puder mineralny z Eveline).
3.Następnie dajemy podkład (tutaj za pomocą pędzla/Beauty Blendera nakładam podkład kryjący z Soraya)
4.Ta czynność jest już nieobowiązkowa, ja jednak na koniec znów lekko pudruję twarz.



W moim przypadku widać różnicę. Może nie jest ona taka wielka, może gdybym miała inne produkty efekt byłby  lepszy.

Jednak ja już i tak jestem wystarczająco zadowolona i raczej będę dalej tę metodę stosować.

A Wy słyszałyście o tym sposobie? Stosujecie go?

Pozdrawiam :))

czwartek, 14 sierpnia 2014

Koloryzujący balsam do ust z połyskiem z Essence, czyli Glow Tinted Lip Balm

Tak się przypadkowo złożyło, że druga notka pod rząd dotyczy produktu do ust z Essence. :)  


Go glow! Miękka konsystencja balsamu rozpieści Twoje usta i da im odrobinę koloru. Połyskujący róż, czerwień i koral sprawią, że usta nabiorą intensywniejszej barwy i będą wyglądać świeżo i promiennie. Aby pogłębić kolor pomaluj je kilkakrotnie. Dostępny w trzech odcieniach.



Dostępny jest w 3 kolorach. Ja posiadam nr 3 - Brigten Up!


Kosztuje ok.10zł

Porównując go z Tintem z Bell, ten nie wysusza ust, nie trzeba używać pod niego pomadkę ochronną, jest delikatny, choć na ustach dość intensywny.

Niestety aparat nie uchwycił tego koloru, w rzeczywistości jest to dość widoczna malina.





Faktycznie, jest to połączenie balsamu i tintu, duet ten u mnie się sprawdził. Nie ściera się zbyt szybko, co jest kolejną już jego zaletą. Jeżeli ktoś nie przepada za szminkami to produkt ten jest dobrą alternatywą.

Jedyne co mi przeszkadza to opakowanie, gdy chce wsunąć z powrotem sztyft, to nie umie się schować i muszę delikatnie pomagać palcem.

Znałyście ten produkt? 
Pozdrawiam :))

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Lipliner od Essence, nr 12, Wish Me A Rose

Witam! Dzisiaj o dość ciekawym produkcie, czyli kredce o ust.


 Miękka, długotrwała konturówka - kredka do ust, umożliwiająca precyzyjną aplikację.


Kolory:
01 - SOFT ROSE - jasny róż;

03 - HOT CHOCOLATE - czekoladowy;

04 - HONEY BUN - jasny brąz;

05 - SOFT BERRY - ciemny brąz z domieszką czerwieni;

06 - SATIN MAUVE - róż;

07 - CUTE PINK - intensywny róż;

08 - RED BLUSH - ciemna czerwień;

09 - NUDE CORAL - koralowy;

10 - FEMME FATALE - malinowy;

11 - IN THE NUDE - nude;

12 - WISH ME A ROSE - jasny róż z domieszką nude.

Skusiłam się na nią podczas promocji -30% w Hebe. Zaryzykowałam, gdyż kosztowała grosze-około 4zł.
I absolutnie nie żałuję zakupu. Kredka jest po prostu świetnia.
Z łatwością aplikuje się ją na usta, trwałość jak na tę cenę naprawdę zadowalająca.
  Pokrywa usta równomiernie i co najważniejsze nie wysusza ust!

To co w niej mi się szczególnie podoba to to, że możemy osiągnąć efekt matowy, jak również nawilżający, wystarczy użyć pod kredkę balsamu/pomadki ochronnej.

Bez balsamu:




 Wygląd kredki po wcześniejszym nałożeniu balsamu:




Uważam, że to świetny produkt, a że często nim maluję usta to też dość szybko się zużywa... choć tę małą wadę ze względu na cenę mogę wybaczyć. :) Tym bardziej, że można ją kupić na fajnych promocjach, np.-40% w Naturze. Tak też zrobiłam i kupiłam kredki w zapasie. :) 

Bardzo lubię ten produkt i zachęcam do kupna. Sama zastanawiam się nad zakupem innych kolorów.

Pozdrawiam :))

piątek, 8 sierpnia 2014

Isana, maska nawilżająca do włosów z olejkiem arganowym

Dawno nie było o włosach! Nie wstawiam często notek o takich produktach, gdyż mało który świetnie działa. Praktycznie żaden mnie nie zachwyca. Jednakże kiedy przy którymś moje włosy trochę lepiej wyglądają staram się wspomnieć o nim na blogu. :) 
Kiedy wycofali odżywkę Isany z olejkiem Babassu nie kupowałam żadnej odżywki z tej marki. Gdy zobaczyłam tę "nowość" zdecydowałam się na nią, przyznam się, że skusił mnie ten olej arganowy, gdyż wcześniej stosowałam odżywkę z Balei z nim w składzie  i byłam zadowolona.


150 ml, kupić ją można oczywiście w Rossmannie


 Wspomnę tylko, że opakowanie jest podobne do innej odżywki-pszenicznej. 
Ja oczywiście pomyliłam się, na szczęście Rossmann mam blisko i bez problemu wymieniłam. :)

  Czasami trzymam ją godzinę, a czasami tylko na czas mycia się. Nie zauważyłam przy tym różnicy w działaniu.

Włosy po niej są delikatne, bardziej błyszczące i troszkę lepiej się układają. 

Moje włosy nie były w 100% wygładzone, ale jednak coś tam zrobiła, a to rzadko się zdarza. :)

Normalna cena to 8zł, jednak można ją na promocji upolować za 5zł.
Wydaje mi się, że za tę cenę (5zł) warto ją wypróbować. :) 


Gdy zdenkuję większość odżywek ( a dobrze mi idzie ) chętnie ją kupię ponownie.

Pozdrawiam :)) 

wtorek, 5 sierpnia 2014

Galaktycznie na paznokciach ;)

Dawno nie miałam lakieru z Essence, ostatnio wpadł mi w ręce właśnie ten, czyli splash! nr 172:) 



Eksplozja kolorów! szeroka gama odcieni z uwielbianym żelowym wykończeniem oraz intensywnym połyskiem. lakier bardzo szybko schnie, dzięki czemu malowanie paznokci trwa dosłownie chwilę! opatentowany płaski pędzelek zapewnia szybką i łatwą aplikację. buteleczka lakieru ma modny kształt i mieści w sobie 8ml koloru. nakrętka podpowiada, jaki odcień znajdziecie w środku.
8mlcena ok.8zł, można go nabyć bodajże w drugiej szafie Essence ;)

Jeżeli chodzi o kolor, jak już w tytule określiłam jest nieco galaktyczny, mieniący się. W buteleczce wydawał się intrygujący, u innych uważam, że wygląda ciekawie, jednak na moich paznokciach efekt nie za bardzo podoba mi się ;) 



Wykończenie jest perłowe, które wydaje mi się ułatwia aplikację lakieru, przez co wystarczą dwie cienkie warstwy.



Trwałość standardowa, 3-4 dni, według mnie zadowalająca.
Podsumowując jestem zadowolona ogólnie z lakieru, do koloru przekonam się może podczas zimy, gdy przestawiam się na ciemniejsze kolory, cena jest według mnie jak na markę Essence troszkę za wysoka. Wydaje mi się, że kiedyś lakiery tej marki był jednak tańsze...

A Wy lubicie takie kolory?
Pozdrawiam!

sobota, 2 sierpnia 2014

Miss Sporty, Perfect Color Lipstic nr 013 i nr 039

Witam :) Pomadki te poleciła mi Pani Ekspedientka, gdy zastanawiałam się nad pomadką Eliksir z Wibo. Pani mi ją odradziła, twierdząc, że są słabe, topią się i zaproponowała mi te, mówiąc, że są świetne.
Sama się dziwię, czemu do tej pory nie słyszałam o nich/nie czytałam na blogach.


Czy są takie rzeczywiście? Zapraszam na wpis :)