30 lipca

Efekt żelowych paznokci? Lakiery Gloss Like Gel od Lovely

Witam !:)
Brak Internetu ciąg dalszy. Korzystam z niego praktycznie tylko poprzez telefon i mimo, że czytam Wasze blogi nie umiem niestety komentować wpisów...Jednak, gdy pojawia się okazja skorzystania z Internetu na laptopie za każdym razem staram się napisać coś na blogu, by nie było zbyt długiego przestoju :)

Dzisiaj postanowiłam napisać na temat lakierów Lovely z serii Gloss Like Gel, konkretnie chodzi o dwa - nr 160 oraz 128.
Zdecydowałam się na ich zakup podczas promocji w Rossmannie -49 %, gdyż jeszcze nie miałam żadnego lakieru z tej serii i stwierdziłam, że za tak niską cenę chętnie je wypróbuję.

Według producenta lakiery z tej serii to "jeszcze większa intensywność koloru. Formuła imitująca lakier żelowy doskonale oddaje głębię koloru, przez co manicure jest jeszcze bardziej wyrazisty. Szeroki pędzelek dokładnie kryje płytkę paznokcia już po pierwszej aplikacji. "



8ml
Cena:5,69 zł w Rossmannie

W swoich zbiorach nie miałam różowego lakieru, ostatnio chyba taki zakupiłam będąc w 2 gimnazjum, czyli dość dawno :D


 Nie planowałam nabycia takiego lakieru teraz, nie wiem tak jakoś spontanicznie wrzuciłam go do koszyka ;)



Rzadko maluję nim wszystkie paznokcie, służy mi raczej jako "dodatek". 
 

Jakoś źle się czuję mając go na obu dłoniach, ale gdy pomaluję nim np. paznokieć przy palcu serdecznym uważam, że bardzo ładnie się prezentuje :)



128 to kolejny pastelowy kolor, lawendowy. 



Jest to chłodny odcień i wydaje mi się, że lepiej prezentuje się na opalonych dłoniach, blade z nim mogą wydać się chore, jakkolwiek to brzmi :D



Jeżeli chodzi o właściwości tych lakierów to dobrze kryją po drugiej warstwie, absolutnie nigdy bym nie została przy pierwszej. Formuła imitująca lakier żelowy? Faktycznie błyszczą się, jednak na pewno nie porównywałabym efektu do żelowych paznokci. Obietnice producenta są trochę na wyrost. W dodatku ostatnio zauważyłam,że tworzą się pęcherzyki powietrza, choć na początku tego nie było, wydaje mi się również, że lakiery lekko zgęstniały. Czas schnięcia troszkę dłuższy niż standardowy, jednak ja nie mam raczej z tym problemu, bo gdy mam więcej czasu jedną warstwę maluję przed snem, a drugą rano.Dobrze operuje się pędzelkiem.
Trzyma się ok. 3 dni, w moim wypadku jest to dobra trwałość.


Ogólnie są to dla mnie tzw.średniaczki, za taką cenę potwierdza się reguła, że w sumie (niestety) nie można spodziewać się po nich cudów. Niby sięgam po nie często podczas trwającego lata, jednak nie wiem czy zakupiłabym ponownie lakiery z tej serii.

A Wy macie je w swoich zbiorach? ;)
Pozdrawiam :))

7 komentarzy:

  1. Ja polubiłam lakiery z limitki St Tropez Lovely, inne jakoś mnie zawodzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Róż bardzo podobny do Kobo jaki niedawno kupiłam :) Łaaadny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lawedowy bardzo ładny jednak już nie kupie tych lakierów po przygodzie z nr.133

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka lakierów z tej serii i też jestem z nich dosyć zadowolona - takie, jak mówisz, "średniaczki" ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej serii nic, ale z lovely mam sporo cudeniek, z serii Baltic sand np :) Dla mnie fajne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś zakupilam nr 151 jak na razie podoba mi się i pokrycie i połysk. Zobacze po ilu dniach zacznie odpryskiwac może się doi nich przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci służyły, ja może trafiłam na stare, często otwierane lakiery.

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger