piątek, 27 czerwca 2014

Zdzieramy solą! :) Peeling Drzewo Herbaciane i Zielona Glinka, Green Pharmacy

W końcu nowy wpis! :D Mam nadzieję, że podczas nadchodzących/trwających wakacji będę tu częściej zaglądać. ;)
Tak w ramach wstępu wspomnę, że jeszcze mam do napisania zaległą notkę dotyczącą spotkania blogerek, które odbyło się w sobotę, jednak nie zdążyłam obfocić tego co dostałyśmy, ale o tym mam nadzieję w najbliższym czasie :) 

Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie peelingu solnego Drzewo Herbaciane i Zielona Glinka od Green Pharmacy.



Słowa producenta+skład:


Pojemność : 300ml
Dostępność: Chyba nie ma z tym problemu, widziałam go bodajże w Naturze i w innych niesieciowych drogeriach
Cena: ok.15 zł


-wyczuwam tutaj charakterystyczny zapach zielonej herbaty w kosmetykach;
-jeżeli chodzi o wydajnośc, jest ona średnia, hojnie nakładam peeling na skórę, tak że u mnie opakowanie starczy na ok.7-8 razy;
-jest w miarę delikatny, jak na aplikację 1-2 razy w tyg, myślę, że ździeranie jest odpowiednie


-obawiałam się, że peeling solny będzie nieprzyjemny w użyciu, przekonałam się na własnej skórze, że niepotrzebnie :D Kryształki soli zawarte w peelingu nie są tak nieprzyjemne jak normalna sól kuchenna :D


Jedyne do czego mam zastrzeżenie, to obecność parafiny. Dla niektórych może to być przyjemny efekt gładkiej skóry, bez potrzeby nakładania po kąpieli balsamu, dla mnie jednak jest to tłusta i lepiąca warstwa :(


A tak przy okazji, jaki jest wasz ulubiony peeling do ciała? :) 
Pozdrawiam! :))


8 komentarzy:

  1. miałam o innej wersji zapachowej - całkiem fajnie się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, ta warstwa mnie zawsze denerwuje :( Ja jeszcze nie znalazłam idealnego peelingu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam z GP ale z zieloną kawą :) Mi się podoba strasznie ten peeling, ale tak jak piszesz o tej 'tłustej' warstwie... No mi też średnio się ona podoba. Ale jeżeli chodzi o działanie zdzierające to wg mnie jest super :)
    http://double-identity.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie cierpię na skórze tej parafinowej warstwy. Zawsze zmywam ją żelem i gąbką, bo potwornie mnie drażni. Ale mało który peeling tego składnika nie ma. Jest tani i dlatego pakowany niemal wszędzie. Mam jakiś peeling solny tej marki, ale jeszcze się nie doczekał testów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta parafina i mnie wkurza...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda fajnie, ale skład trochę mało naturalny. Niewiele tych naturalnych składników z nazwy kosmetyku pośród soli, pochodnych ropy, itp.

    Wolę peeligi cukrowe z naturalnymi olejami, fajnie natluszczają i... sama je sobie robię, więc mieszam składniki i dodaję zapachy w zależności od nastroju. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi wpadł w łapki peeling z Organique z urodzinowego Shinyboxa :) Też pozostawia na skórze lepką warstwę, ale pozostawioną przez olej sezamowy i kokosowy. A pachnie obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy, ale skoro tutaj jest ten parafinowy efekt to chyba coś innego wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.