02 stycznia

Post niekosmetyczny-woski YC-Christmas Eve&Christmas Cookie

Witam Was noworocznie, oto pierwszy post w 2014 roku :) 

Dzisiaj opowiem o dwóch woskach, które zakupiłam miesiąc temu. Wtedy dopiero zaczęłam przygodę z zapachami, gdyż kupiłam również olejki do palenia w kominku ( obie formy zapachów wymieniłam w moich zakupach grudniowych ).
 Po pierwszym użyciu wosków sądziłam, że jednak o wiele lepsze są olejki. Czy nadal tak uważam? Zapraszam do dalszej części opisu.



Wszyscy znamy woski YC, niektórzy zapewne już mają dosyć notek dotyczących świec, wosków itp. :)
Ja również do nich po części należałam, ale zjawił się magiczny dzień 2 grudnia 2014, znany jako Dzień Darmowej Dostawy.... tak, jakbym miała płacić za przesyłkę to szczerze na pewno nie zdecydowałabym się na ich zakup.

Ale ok, była okazja to wzięłam. Wybrałam dwa świąteczne zapachy, każdy wosk kosztował 4,50 zł  w sklepie HomeDelight (standardowo woski kosztują ok.6zł)

Wosk Christmas Eve wg producenta pachnie słodkimi śliwkami i owocami kandyzowanymi, Christmas Cookie zaś to zapach świeżego masła i wanilii posypanych cukrem. 
Paląc Christmas Eve nie wyczułam takiego zapachu o jakim pisze producent, za to Christmas Cookie naprawdę pachnie ciasteczkami. 
Oba zapachy są słodkie i wyczuwalne, nawet po wygaśnięciu.



Paląc Christmas Cookie pierwszy raz dałam jak się okazało za mało wosku do kominka (ok 1/4 zawartości) i nic nie czułam. Paląc ten zapach kolejny raz dodałam kolejną ćwiartkę tarty i zapach wosku unosił się w całym pomieszczeniu, nawet w jego sąsiedztwie, mimo, iż był zamknięty :) 

Jeżeli chodzi o Christmas Eve od razu dałam połowę opakowania i już po chwili można było wyczuć intensywny zapach. Palę tę połówkę już od Wigilii i wypalić nie mogę :) 

Wigilia Bożego Narodzenia czy Świąteczne Ciasteczko? 
Oba zapachy bardzo lubię, Ciasteczko wydaje mi się być , jak można się nietrudno domyśleć troszeczkę słodszym od Wigilii. 

Czy zamierzam kupić kolejne woski? 
Nie wykluczam tego, ciekawią mnie inne zapachy, jednak jeśli dokonam zakupu to będzie on albo w formie stacjonarnej, albo po prostu skorzystam znowu z darmowej dostawy (włącza mi się tutaj dusza sknery :) )

Jakiś czas temu pokazywałam na swoim FB zdjęcie własnoręcznie złożonego kominka ( w domu rodzinnym kominka brak), przy okazji tej notki wklejam również tutaj to zabawne zdjęcie :) 



Pozdrawiam :)) 

25 komentarzy:

  1. Też bym już dawno wypróbowała połowę wosków, gdyby był dostępne stacjonarnie. Mój jedyny wosk, Pink Sands, to wygrania w rozdaniu :) Akurat ten jest tak intensywny, że dodając po 1/5 mam miły zapach na długie godziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Śląsk, to można je kupić w Chorzowie, tyle wiem :D

      Usuń
    2. Do Chorzowa trochę mam, musiałabym mieć większy powód niż woski :)

      Usuń
    3. Oj tak, od Ciebie to kawałek jest, tak tylko informuję :))

      Usuń
  2. znam tylko christmas cookie, ale dla mnie bez rewelacji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      a ja lubię takie słodkie zapachy

      Usuń
  3. Można, można... ja wkońcu musze zamówić sobie te woski, czekam na razie na jakieś wyprzedaże;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczkowy muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam YC, ale faktem jest, że jak się da za mało, to zapach jest ledwie wyczuwalny. Ta sama firma ma woski jeszcze jednej marki, niestety zupełnie nia pamiętam nazwy, które są znacznie bardziej intensywne. Wrzucając 1/5 wosku, po 20 minutach musiałam go zgasić, bo zapach był zbyt intensywny. Mają niestety jedną wadę - dużo trudniej je usunąć z kominka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie miałam jeszcze wosków, ale świeczka mnie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z YC? Ogólnie nie lubię świeczek, preferuję inne formy zapachu :)

      Usuń
  7. Też mam świąteczne woski, ale raczej mnie rozczarowały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozczarowały Cię zapachy, czy ogólnie woski?

      Usuń
  8. Pomysłowy ten twój kominek:) Grunt to kreatywność, a widzę, że Tobie jej nie brakuję. Chociaż nie mam w zwyczaju palić wosków, to jednak gratuluję postu. Nie zawsze trzeba wszystkiego kupować, wystarczy ruszyć głową (mam na myśli Twój kominek).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam oba woski, są super:) U mnie Christmas Cookie pachnie intensywnie, a daję dużo mniej niż 1/4 tarty.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ochotę na christmas eve, ale się rozmyśliłam i teraz trochę żałuję ;c

    OdpowiedzUsuń
  11. YC bardzo się różnią między sobą jeśli chodzi o intensywność. Te dwa akurat mam i przypadły mi do gustu, ale jest sporo takich których nie lubię. Mimo wszystko wciąz mam zamiar kupować zarówno woski, jak i olejki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oba woski wypaliłam i zakupiłam w dużych świecach :d lecz chyba poczekam z nimi na kolejne święta gdyż jakoś teraz już mi nie odpowiadają ;(

    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też już nie :( Święta minęły to i czar prysł :)

      Usuń
  13. Też myślałam o ich zakupie,może na następne święta :)

    Poza tym świetny blog.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger