05 września

Krem do depilacji czy zwykła maszynka do golenia? Moje zdanie.

Kiedyś bardzo, baardzo chciałam przekonać się, czy kremy do depilacji faktycznie usuwają włoski. Kusiła mnie perspektywa spokoju z przecięciem się maszynką oraz zniknięcie krost. Jednak i bez tego krostki już dawno temu zniknęły oraz nauczyłam się golenia bez przecięć :D 



Jeżeli chodzi o zabieg kremem to mam:

- krem do depilacji nóg, Sensual, Joanna





-krem do depilacji pach rąk i okolic bikini, Sensual, Joanna 





-balsam łagodzący po depilacji




Koszt każdego produktu to ok.7zł

Notka ta dotyczy "recenzji" kosmetyków Joanna w porównaniu ze standardowym zabiegiem maszynką.


Oba kremy mają dość ostrą szpatułkę oraz saszetkę oliwki łagodzącej.



Sposób użycia 


-kremu do depilacji nóg


-kremu do depilacji pach rąk i okolic bikini



-balsamu 




Porównując do standardowej czynności golenia maszynką to:
-krem śmierdzi;
-musiałam dość dużo nanieść, żeby pokryć całą powierzchnię nóg, a mimo tego i tak nie miałam całkowicie ich gładkich (zaznaczę, że mam jasne, cienkie włoski);
- to samo z pachami-włoski były w połowie wygolone;
-kiepska wydajność;
-czas odrastania jest taki sam jak w przypadku maszynki;
-za to czas zabiegu o wiele dłuższy-maszynką go nie tracę, gdyż depilacja zachodzi podczas kąpieli

Golarką szybciej i taniej.

Trochę się zawiodłam tymi kremami, bo myślałam, że to absolutnie wygodny kosmetyk....
Nie odnoszę się tylko do tego produktu, stosowałam kilka razy podobny produkt z Bielendy, Vanity Laser Expert.. efekt identyczny...

Ciekawość swą zaspokoiłam, maszynka górą (bo usuwać włoski depilatorem się nie odważę:D).

Myślę, nad kupnem plastrów woskowych i zrobieniem podobnego porównania..


A tymczasem życzę miłego wieczoru :)
Pozdrawiam! :)) 




25 komentarzy:

  1. wolę maszynki niż kremy :D ;) na tych się zawiodłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identycznie jak ja-zresztą napisałam to w poście :DD

      Usuń
  2. u mnie się te kremy kompletnie nie sprawdziły :(
    ostatnio użyłam kremu do depilacji (eveline) i mam takie okropne podrażnienie pod jedna pachą, jakbym pocięła sobie ją nożem :( pomocny okazał się zwykły krem Bambino :)
    także stawiam na golarke mimo że bez odpowiedniego kremu łagodzącego do depilacji nie da rady :x

    Pozdrawiam i zapraszam:
    easy-life-easy-beauty-easy-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to przy golarce na szczęście żadnego kremu łagodzącego nie potrzebuję :))

      Usuń
  3. ja również stawiam na maszynkę, a najlepiej to na wosk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z woskiem miałam styczność na ręce na zajęciach i to z ciepłym, więc na zimno chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  4. Nigdy nie używałam kremu do depilacji i chyba nigdy nie użyję :). Golarka zawsze spoko, szybko, tanio i włosków nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja raz chcialam się zmądrzyć i kupiłam plastry do depilacji. Albo ja ich nie umiem uzywac albo one nie lapią prawie w ogóle moich włosków a ból wielki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z plastrami to niełatwa sprawa jest :D Trzeba je dobrze rozgrzać we dłoni, a potem jeszcze trochę trzeć na ciele, by miały wystarczająco dużo ciepła, naciągnąć skórę i zdecydowanym ruchem oderwać w kierunku odwrotnym do kierunku wzrostu włosa ;) Oczywiście i jakość plastrów jest ważna, a ściślej mówiąc jakość wosku :)

      Usuń
  6. Ja również jestem za maszynką.:) Kremy też jakoś za bardzo się u mnie nie sprawdzają. Z kolei depilator mam schowany gdzieś głęboko w półce, bo po jednym użyciu jakoś trudno mi się znowu odważyć znowu nim wydepilować nogi- sam jego dźwięk mnie już odstrasza..;) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja również wolę maszynkę, kremy są dla mnie porażką... nie usuwają włosów całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy jest ktoś, kto jest z nich zadowolony.. ;)

      Usuń
  8. Testuję teraz pastę cukrową więc niedługo będzie o niej recenzja. :) Ja wolę depilator od maszynki i kremu. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasta cukrowa-też ciekawe, nigdy nie próbowałam :)

      Usuń
  9. zgadzam sie, maszynka jest duzo szybciej i taniej, zawiodlam sie juz na kilku kremach do depilacji i raczej nie bede sie nimi wiecej katowac :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem fanką depilatora. Jest najwygodniejszy, ale niestety nie zawsze mam na niego czas i korzystam na szybko z golarki. I szybko żałuję, bo zawsze się pozacinam wokół kostek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brr... Ja też tak mam - pozacinam się wokół kostek albo jakoś pod kolanami :(

      Usuń
  11. Ja też wolę depilator. Na kremach się już dawno zawiodłam. Jofka ja robię depilację nóg raz w miesiącu podczas kąpieli, najpierw nakładam maskę na włosy a w tym czasie zawsze zdążę wydepilować nogi. Uwielbiam to że później mam tyyyle spokoju ;) Nie zawsze wtedy co akurat musze wydepilowac mam czas ale użyje wtedy 2 razy maszynki i depiluje za kilka dni :) Dobre depilatory np właśnie takie jak te do stosowania na mokro z philipsa tak dobrze wyrywają że na prawdę bardzo ułatwia to życie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też wolę maszynkę ;) Kremy do depilacji skończyłam testować już kilka lat temu ;) Plastry to bardzo fajne rozwiązanie i często ich używam (ewentualnie depilator).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam krem z veet i w sumie nie był zły ale raz na łydkach popalił mi skórę a plastry są okropne,nie wyrywają wszystkich włosków a pozostawiają mnóstwo czerwonych krostek :(

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger