13 lipca

Moje czesadła :)

Dziś luźny post-pokażę Wam, czym czeszę moje nieposłuszne włosy :) Do niedawna czesałam jeszcze zwykłym plastikowym grzebieniem, ale wiedziałam, że to nie jest zbyt dobre, gdyż szarpie łuski włosów , strzępi.

Pierwszy grzebień to prezent od Eter, z The Body Shop, z szeroko rozstawionymi zębami. Czeszę nim włosy po myciu gdy przeschną, przed snem, rano, itp. czyli praktycznie zawsze :) Nie wyrywa aż tak włosów jak inne grzebienie, z pewnością ułatwiło rozczesywanie. Jest mały, więc można go schować nawet do małej kopertówki :)

Można go kupić stacjonarnie w sklepach The Body Shop, sporo tego również na Allegro

Jestem z niego zadowolona, lecz poszukiwałam grzebienia, dzięki któremu zaczesałabym prześwity po bokach głowy. Mam rzadkie włosy, więc The Body Shop nie daje sobie z tym rady. 
Mój najświeższy nabytek to drewniany grzebień z chińskiego sklepu :) 

Oba grzebienie w pełnej okazałości ;) :



Drewniane grzebienie powinniśmy co jakiś czas przecierać olejem ( drewno impregnuje się lanoliną :) )

Na koniec wspomnę jeszcze, że musimy pamiętać o tym, by grzebień był gładki, drzazgi niszczą strukturę włosa.

A Wy czym czeszecie swoje włosy? Chętnie poczytam :) 
Pozdrawiam ;))

9 komentarzy:

  1. Ciekawe czy taki grzebień sprawdziłby się u mnie :) Generalnie do tej pory wszelkie grzebienie mnie zawiodły, więc stosuję tangle teezer i szczotkę z naturalnym włosiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swego czasu kusił mnie również TT, ale się nie zdecydowałam ;))

      Usuń
  2. chcę ten grzebień z chińskiego sklepu! <3 odezwij się do mnie na fb, musimy dokonać transakcji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uzywam zwykłego plastikowego grzebienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też chcę taki grzebień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie cierpie grzebieni, zdecydowanie wole szczotki, aktualnie mecze TT, ale dla mnie to zadna rewelacja :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam ten grzebień z TBS i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger