piątek, 19 kwietnia 2013

Maseczki domowe do cery suchej-maseczka z siemienia lnianego+info o fb

Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować domowe maseczki i przy okazji dzielić się  przepisami oraz spostrzeżeniami na blogu. Poszperałam trochę w Internecie i dziś zrobiłam pierwszą maseczkę. 


 Siemię lniane jest bogate w witaminę C, lecytynę, substancje przeciwzapalne, powlekające i natłuszczające, które działają dobroczynnie na cerę suchą i podrażnioną. 
Ożywiają, upiększają, łagodzą uczulenia.
 Po zastosowaniu tej maseczki skóra ma być bardziej elastyczna i wygładzona, miękka. Mają zniknąć drobne zaczerwienienia i łuszczący się naskórek.
 Ma ona właściwości oczyszczające pory skóry



 
Co potrzebujemy? 
-Oczywiście siemię lniane-2 łyżki;
-filiżanka wody
 

 W takich proporcjach lekko podgotujemy naszą mieszaninę, by przekształciła się w papkę. Można też siemię zalać małą ilością wody wodą i poczekać aż spęcznieje.



Lekko ostudzamy naszą papkę, nakładamy na oczyszczoną twarz i szyję, ewentualnie przykrywamy gazą, jeśli ją mamy, trzymamy ok. 15-12 min i zmywamy ciepłą wodą :)
Maseczkę możemy dać też na gazę, która przykrywa naszą twarz. Zmycie maseczki jest wtedy łatwiejsze.


Jakie wrażenia po pierwszym zastosowaniu? Skóra jest rzeczywiście miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Jeśli chodzi o sprawę zaczerwienień to raczej po pierwszym razie nie zauważymy, żeby poznikały, czy też zmniejszyły się. O tym przekonam się za jakiś czas :)

Następny przepis już wkrótce! 


Ps. Poza tym chciałam Was poinformować, że od kilku dni"żyję" na fb jako alleve. Postanowiłam założyć tam konto, by być bardziej na czasie z blogosferą i nowinkami kosmetycznymi, ale jednocześnie nie chciałam się ujawniać z imienia i nazwiska... Przynajmniej nie teraz:) Myślę, że to dobry pomysł :) Było by mi miło, gdybyście tam od czasu do czasu zaglądnęły:)  

Pozdrawiam :))

7 komentarzy:

  1. Czekam na jakiś przepis związany z włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam siemię na włosy ;). Na twarz też kiedyś przetestuje :).

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo siemię :) muszę wrócić do picia go, już dwa razy zaczynałam i dwa razy zaniechałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś czytałam o tej maseczce i zapomniałam o niej -dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z siemienia robiłam glutka na włosy ;)włosy faktycznie miały połysk ale na twarz jeszcze nie próbowałam bo zapaszek zdechłej rybki mnie odpycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ze względu na siemię kupiłam kiedyś moździerz... i to i to leży gdzieś nieużywane;d

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.