19 września

Uwaga-szampon bubel!

Dawno nie używałam innego szamponu prócz Babydream. Użyłam innego raz i podziękowałam. Mowa o szamponie przeciwłupieżowym  HeadAndShoulders.



Po umyciu czułam swędzenie skóry głowy. A więc od czasu do czasu podrapałam się po tej głowie i mimo tego, że włosy już dawno były suche czułam, że w tych miejsach, które drapałam skóra była wilgotna (ropa), a na jutro miałam strupki na głowie.
Zobaczyłam na skład i się przeraziłam..... Nie dość, że był SLS, to obok niego znajduje się jeszcze SLES !



SLS i SLES to skrót chemicznej specyfikacji dwóch składników, które powszechnie są stosowane w przemyśle i kosmetyce. Odpowiednio jest to laurylosiarczan sodu oraz etoksylowany laurylosiarczan sodu. Obie substancje są bardzo silnymi detergentami, których wszechstronna obecność w kosmetykach jest dyktowana m. in. niską ceną wytworzenia. Ze względu na swoją strukturę chemiczną w poważny sposób mogą one wpływać na organizm człowieka.
 
Szczególnie podatna na działanie SLS i SLES jest skóra, która w następstwie stosowania tych składników wykazuje oznaki znacznego przesuszenia, ale także obserwuje się na niej liczne przebarwienia, a nawet zmiany strukturalne. Stosujący preparaty z udziałem SLS lub SLES mogą obserwować u siebie powstawanie guzków zapalnych, cyst ropnych, ale także ograniczenie wydzielania potu.


Bliżej środka składu znajduje się dimethicone, który również powoduje podrażnienie skóry.
 
Niestety nie mogę się wypowiedzieć po jednej aplikacji, czy rzeczywiście jest przeciwłupieżowy.
 
 
 
 
Nigdy więcej przygody z H&S... mają paskudne składy!
 
 
Pozdrawiam!
 
 
 
Ps.przypominam o rozdaniu :)
 
 
 
 

22 komentarze:

  1. Jak dla mnie te szampony to porażka. Miałam po nich tłuste włosy jak nigdy. Tak samo jak po szamponie Clear.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno, dawno używałam tego szamponu ale jakoś przerzuciłam się na inne.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez nie lubie tych szamponow ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dość, że SLS to i SLeS? o ja...

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam ostatnio podobny wpis ;) ja całe szczęście nigdy nie miałam tego szamponu i na pewno mieć nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuu... kiedyś go stosowałam ale bardzo krótko.
    dostępne są przecież o wiele lepsze w tej cenie :/

    Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli masz łupież, to polecam: http://testykosmetyczne.blogspot.com/2012/08/pirolam-szampon-do-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedys uzywalam go przez dlugi okres czasu, mi krzywdy nie robil. No i pomagal na lupiez, co bylo dla mnie najwazniejsze

    OdpowiedzUsuń
  9. Koleżka stosuje i chwali, ale po Twojej opini raczej nie zakupie tego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję, że tak Ci zaszkodził... Ja kiedyś używałam tych szamponów, ale nie robiły mi ani nic złego, ani dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś używałam tych szamponów, ale to było baaardzo dawno temu. Doskonały przeciw łupieżowi jest Selsun Blue, pisałam o nim. Łupież w dużej mierze znika już po pierwszym użyciu, stosuje się go na początku 2x w tygodniu a potem raz na tydzień lub dwa (w zależności od potrzeby), jest bardzo wydajny, choć dość drogi a zapach niestety nie zachęca. Ale polecam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam za tymi szamponami i raczej ich unikam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam H&S ale trwa cytrynowa, niedostępny w PL. Super szampon, włosy są po nim sypkie i delikatne, za resztą nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  14. moja siostra go bardzo lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie mam z tym szamponem dobrych wspomnień

    OdpowiedzUsuń
  16. też o szamponach niedawno pisałam... masakra! i pomyśleć, że przez większą część życia nim myłam... mi się raczej nic takiego nie działo, powodował jedynie łupież. przestałam używać, zniknął łupież. A niedawno przeczytałam skład i wyrzuciłam go z domu w ogóle, bo moja rodzina go używała... masakra.

    ___________
    obserwuję i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  17. mam takie same opinie na temat tego szamponu. po umyciu nim włosów miałam ogromny łupież, i bardzo szybko przetłuszczały mi się włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. SLS i SLS... bardzo mało produktów nie posiada tego składnika w obecnych czasach... a nie wszystkie te produkty to buble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam nigdzie, że wszystkie produkty posiadające SLS to buble :) Radzę uważniej czytać posty. ;)

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger