poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Balsam do stóp Be Beauty, Biedronka, nowa wersja-czy lepsza?

Witam ;-)


Dziś troszeczkę o balsamie do stóp Be Beauty. Można go nabyć w sieci sklepów Biedronka. Od niedawna produkty do stóp są w nowej wersji-zmienione opakowanie, trochę skład no i... cena ;)

Zmienił się również producent-wcześniej był to TORF CORPORATION (kojarzyć z Tołpą;)), aktualnie serię dla stóp produkuje PHARMA-C-FOOD. 

Teraz zauważyłam, że nazwa też jest inna-wcześniej był to krem do stóp i paznokci odżywczo-nawilżający, teraz jest to po prostu balsam do stóp intensywnie nawilżający.;)




Co do opakowania-pomijając "szatę graficzną" nie jest takie wysokie i wąskie, jak poprzednie, mimo tego objętość się nie zmieniła-nadal to 75 ml.

Cena troszkę się zwiększyła-z 2,49zł na 2,99zł.

Szybko schnie, ma cytrusowy, jak dla mnie przyjemny zapach. Różni się od swojego poprzednika-jest bardziej gęsty i odnoszę wrażenie, że lepiej nawilża.  Ja go używam tylko wieczorem, jednak może spróbuję stosować go 2 razy dziennie-jak to zaleca producent.


Podobno skład ma przybliżony do składu podobnego kosmetyku nowego biedronkowego producenta z serii N.36! Ale tego nie jestem na 100% pewna-opieram się tylko na opinii mądrzejszych w tej dziedzinie dziewczyn ;) 

A tu wklejam kilka informacji z opakowania-m.in. na temat składu i sposobu użycia:





Co do innych produktów-słyszałam, że nowy peeling jest gorszy, ja mam na szczęście w zapasie jeszcze 6  opakowań starej wersji :D


Podsumowując, jest on dobry dla osób, które nie mają większych problemów ze stopami. Jeżeli ktoś się zawiódł na poprzedniej wersji produktu-niech spróbuje użyć tego nowego.:) A warto go kupić-ze względu na dobre nawilżenie i oczywiście cenę.


A Wy już kupiłyście nową wersję balsamu? A może używacie czegoś innego, waszym zdaniem naprawdę dobrego?
Pozdrawiam :))

6 komentarzy:

  1. nie stosowałam "starej" wersji kremu do stóp ale z tego jestem bardzo zadowolona :)
    Peeling też mam tylko ten "nowy" i dla mnie to najlepszy peeling jaki spotkałam! Żałuję więc, że nie miałam okazji przetestować starej wersji ponieważ wszędzie czytam same ochy i achy na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję, że go nie spieprzyli, bo ten stary już mi się kończy...

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i n.36 i bebeuty - oba prawie identyczne w składzie. niestety tak samo się u mnie nie spisują..

    OdpowiedzUsuń
  4. stosowalam stara i ta wersje i tamta wydawala mi sie lepsza ale pod wzgledem zapachu reszta wydaje mi sie byc zblizona wlasnie dzis pisalam posty o nim bo byl moim ulubiencem....dodaje do obserwatorow twoj blog bo podoba mi sie:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosowałam starą wersję, tą taką w fioletowym (liliowym?) opakowaniu i tamtym byłam zachwycona, tym trochę mniej. Tamten był wydajniejszy, skóra byłą gładsza, lepiej nawilżona.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.