05 lipca

Znalazłam sposób na oparzenia słoneczne! ;)

Hej ;)

W końcu zebrałam siły na notkę ;-) Mimo, iż aktualnie przychodzę do domu dość wcześnie, czyli przed 16:00 jestem strasznie zmęczona i nie mam sił na cokolwiek, a nie chcę, by notki były robione na 'odwal' ;) To chyba te upały powodują tak duże zmęczenie. Z bólem serca muszę powiedzieć, że podczas wakacji nie będę miała możliwości zaglądania na bloga, ale będę starała się coś dodać przy każdej okazji.

Jeżeli chodzi o oparzenia-moja skóra jest jasna, skłonna do oparzeń i niestety opala się na czerwono. Za każdym razem, gdy przebywam dłużej na słońcu, na twarzy pojawia się czerwony pasek-od jednego policzka, przez nos, do drugiego. Zawsze tak mam, gdy pojadę w góry-i tym razem również nie było wyjątku. Nie dość, że spiekłam plecy, ramiona i dekold to na twarzy oczywiście pojawił mi się czerwony pasek. Niestety zapominam dawać preparaty na ciało przed wyjściem na słońce i potem są takie skutki. I tak przez 3-4 dni chodzę z czerwoną twarzą. :D Od razu po przyjeździe posmarowałam się Sudomaxem. Przed spaniem umyłam twarz i znów posmarowałam się tym kremem. Rano patrzę w lustro, a tam-brak piękącego oparzenia, na jego miejscu pojawiła się lekko brązowa opalenizna! Szkoda, że nie zrobiłam zdjęć przed i po. :)

Dostałam ten preparat do testów i wiem na co go w większości zużyję. ;)

Oto kilka słow na temat tego produktu:
 Hipoalergiczny i antybakteryjny krem dla dzieci i dorosłych. Nie zawiera parabenów, sztucznych kompozycji zapachowych i uczulającego alkoholu benzylowego.
Używany na skórę dziecka na otarcia i podrażnienia podczas używania pieluszek. Może być stosowany do łagodzenia skutków odparzeń i odmrożeń, pielęgnacji skóry skłonnej do podrażnień i zaczerwień oraz skóry trądzikowej w celu zachowania jej dobrej kondycji i ochrony. Zawarty w kremie tlenek cynku posiada właściwości antybakteryjne i ściągające, odżywczy olej ze słodkich migdałów, dzięki zawartości cennych kwasów omega -6 i -, wygładza i przywraca skórze równowagę lipidową. Pantenol przyspiesza jej regenerację, a lanolina działa zmiękczająco i  wygładzająco.


Moją opinię już znacie. ;) Nie mam skóry trądzikowej, więc niestety nie powiem, czy sobie radzi, czy nie, ale gdy tylko pojawią się jakieś podrażnienia zdam relację. ;)


Ja posiadam opakowanie 55g, które podobno ma wejść na rynek, będzie chyba o ok 4-5zł tańsze od tego, które jest teraz na rynku, około 100 gramowe.

Krem jest bardzo wydajny, więc wydaje mi się, że mniejsze opakowanie w 100% zaspokoi nasze potrzeby do końca, czyli do 12 miesięcy od otwarcia.


Gęstą konsystencję i przyjemny zapach ma jak Sudocrem, z którego jestem zadowolona, myślę, że oba kremy mają podobne, jak nie identyczne działanie, nie znam się na składach, ale gdzieś czytałam, że podobno Sudomax ma trochę lepszy skład.





Życzę Wam i sobie optymalnej temperatury, przyjemnego wiatru i nie aż tak mocnego słońca, bo ja już nie wytrzymuję. Pozdrawiam ;)) 

2 komentarze:

  1. Fajny post. Ja bym jednak radziła smarować się przed wyjściem na słońce. Promienie UV są bezlitosne dla naszej skóry i na prawdę mogą zrobić wiele szkody :( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobny problem ze słońcem. Z tym, że ja bardzo często świadomie opalam się bez filtrów.. czego efektem czasem bywa pieczenie skóry :(

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger