23 kwietnia

L'biotica-regenerujący krem do rzęs-efekty, a raczej ich brak.

Witam,

23. marca zaczęłam stosować regenerujący krem do rzęs l'biotica. "Test" na bloga skończyłam w piątek wykonaniem kilku zdjęć w celach porównawczych.

Producent pisze, by stosować go codziennie na noc przez minimum 30 dni, ja mam zdjęcia po 28 dniach, gdyż wczoraj miałam robioną hennę na rzęsy, więc gdybym zrobiła zdjęcie np. dziś, czy jutro, efekt byłby trochę przekłamany.

Zanim przejdziemy do zdjęć kilka informacji producenta:

L'biotica-regenerujący krem do rzęs został opracowany, by odżywiać i odnawiać Twoje rzęsy, tak aby były naturalnie piękne. 
L'biotica-regenerujący krem do rzęs to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Produkt może być stosowany bez ograniczeń także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy ani drażniący nawet dla bardzo szkodliwych oczu. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu.


L'biotica-regenerujący krem do rzęs zalecany jest Paniom:
używającym tuszu do rzęs lub sztucznych rzęs,
mającym krótki i rzadkie rzęsy,
którym wypadają rzęsy.


Krem należy nakładać od podstawy rzęs. Ułatwia to wchłanianie substancji aktywnych do korzeni rzęs, zapewniając skuteczność działania preparatu. 





Zgadzam się z producentem co do aplikacji. Nakładam go od podstawy, nie odczuwam dyskomfortu, pieczenia.

Nie zauważyłam poprawy w kondycji moich rzęs, tym bardziej ich przyspieszonego wzrostu. Jednak zamierzam dalej go stosować, skończyć opakowanie, może wtedy coś zauważę :)

Zresztą, przekonajcie się same


 23.03.2012


20.04.2012


 23.03.2012


20.04.2012



A Wy jesteście po 'kuracji' z l'biotica? Macie jakieś uwagi, wnioski?


Do 'zobaczenia'! :)

13 komentarzy:

  1. mi tam się wydaje, że ciutkę Ci "podrosły" rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak skończysz opakowanie to pochwal się jeszcze efektami :)
    Otagowałam Cię na moim blogu :) Będziesz miała czas to zajrzyj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. na twoim prawym oku faktycznie nie widzę różnicy, ale na lewym wyglądają jak by były delikatnie dłuższe, albo tak faktycznie jest, albo światło oszukuje na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh szkoda, że nie ma efektów, bo sama myślałam o tej odżywce... Jednak chyba nic nie zastąpi olejku rycynowego ;)) a co do bazy Hean to naprawdę warto ją nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nieraz się zastanawiam czy takie produkty to po prostu nie jest zwykły bajer, ja jestem sceptyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale oczywiście dalej będę obserwowała efekty
    liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się nad jego kupnem, ale obawiam się, że to tylko taki kolejny kosmetyk stworzony tylko po to, aby wyciągnąć od klienta pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz co kupiłam to i w superpharm dostałam 2 opakowanie gratis. Jedno dałam teściowej, a drugie siostrze :) heehhehe, ale nie mam od nich żadnch jeszcze reakcji. Szkoda że nie widać efektów.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chciałam zacząć stosować ten krem, ale przeleciałam chyba z 15 aptek i w żadnej nie było :/ Kupiłam po prostu olej rycynowy i staram się go regularnie wcierać. Zauważyłam efekty - rzęsy mniej wypadają. Jednak to poranne uczucie gluta na rzęsach - bleee :P ALe będę twarda, stosuję już miesiąc więc i jeszcze z jeden wytrzymam.

    U Ciebie widzę jedną małą różnicę - rzęsy wydają się bardziej nawilżone i mniej niesforne

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak wygląda Essence 52 In The Nude na ustach? Dodasz zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba komentarz nie do tego postu ;) Ale jasne, że dodam ;)

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger