wtorek, 27 marca 2012

Pięciopak Inglota :) -czyli moje wkłady systemu Freedom

Witam

Dziś pokażę Wam kilka moich cieni-konkretnie 5- polskiej firmy kosmetycznej Inglot. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał to:


Cienie do powiek w systemie Freedom, układane w palety cieni na życzenie klienta, dostępne w postaci kółek, paluszków czy ogromnych kwadratów, układane wedle życzenia. Dostępne palety 3, 4, 5, 8, 16, 30.
Cienie można wyjmować, przekładać, komponować samodzielnie w domu. 
mają mocny pigment i kremowa konsystencja, do dyspozycji jest też duży wybór kolorów.



Ja mam te w postaci kółek-jeden wkład w takiej formie kosztuje 10zł. Trwałość w sumie aż tak nie powala, zawsze nakładam je na bazę, ale napewno są lepsze od bazarkowych cieni. :) Data ważności:18 miesięcy

Zachęcił mnie do zakupu fakt, iż są tańsze od wkładów firmy KOBO, która jest w Naturach, mimo, iż Inglot jest bardziej znaną marką.


A więc teraz je zaprezentuję ( cienie na palcu nałożyłam delikatnie, żebyście zobaczyły faktyczną pigmentację-tylko przy 393 zaszalałam:) )


INGLOT FREEDOM SYSTEM 467 DOUBLE SP

To mój najnowszy nabytek. Z drobinkami, aczkolwiek na oku praktycznie ich nie widać. Bardzo go lubię stosować na dzień z brązowym cieniem MIYO





INGLOT FREEDOM SYSTEM 393 PEARL

Jak Pearl, znaczy się, że perła :) No i perłą jest, jak już wyżej napisałam, trochę sporo go nałożylam, no ale jasne cienie zazwyczaj nakłada się więcej, żeby było cokolwiek widać :)




INGLOT FREEDOM SYSTEM 423 PEARL

I znowu perełka. :) W sumie nie wiem po co go kupywałam, gdyż zamierzałam kupić matowy brąz no, ale ten też się zapewne przyda :) 




INGLOT FREEDOM SYSTEM 446 PEARL

Tą perełką zamierzam rozcierać np.czarną kredkę przy linii rzęs, jeszcze nie próbowałam, zobaczymy jak się będzie sprawować, kolor ładny, lecz wg mnie trochę słabiutki


 Tu na zdjęciach nie za bardzo można zobaczyć jego faktyczny fioletowy odcień


INGLOT FREEDOM SYSTEM 63 AMC

Czarny, matowy cień, służacy mi do robienia smoky. :) 






Podpinam też zdjęcia ulotki, którą dano mi podczas ostatnich zakupów w Inglocie: 











A Wy co myślicie o tych wkładach? 



Pozdrawiam i życzę pięknego, słonecznego popołudnia !

6 komentarzy:

  1. Świetne kolorki wybrałaś, ja mam skromną trójeczkę tylko, ale uwielbiam te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Inglota :)

    Jutro postaram się wrzucić moją paletę ;)

    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nr 393, rzadko go używam, bo nie przepadam za tak delikatnymi cieniami.
    Ładnie prezentują się cienie, najbardziej zaciekawiła mnie czerń, której brakuje w moim zbiorach.
    Ogólnie lubię cienie Inglot, mam ich ponad 20, ale kiedy w sklepach pojawiły się cienie Miyo, tańsze a jakościowo przypominające Kobo i Inglot, przerzuciłam się na nie ;) choć posiadają mniejszą gamę kolorystyczną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię cienie Inglota. Jestem w trakcie zbierania mojej palety nudziaków. Mam również nr 393, którym jestem zachwycona. Pięknie rozświetla oko a nawet kości policzkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam cienie Inglota za jakość za niewygórowaną cenę. Piękne masz kolorki, też lubię taką kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.