05 marca

Lakiery pękające-Essence, Lovely, Wibo

Witam 

Tak, tak, wiem, wiem, że pękacze to zamierzchłe czasy, ale na moim blogu musi być o nim notka, nieważne kiedy :D 
A więc zacznijmy….

Pierwszym moim lakierem pękającym był czarny lakier Cracking z Essence. Wprawdzie to nie był ten efekt o jakim myślałam, no ale spodobał mi się. Na paznokciu tworzy paseczki, taki efekt ‘zeberki’. Szybko pęka. Ładnie wygląda, gdy się go nałoży tylko na końcówki paznokcia albo na boku. Jako bazę polecam lakiery jasne, mleczne, pastelowe.
Tutaj na lakierze Safari nr 341


Często go stosuję jako "odświeżacz", gdy nie mam czasu na zmywanie i malowanie

Jeżeli chodzi o aplikację nanosi się go tak optymalnie, nie za dużo, ale też nie za skąpo :)
Cena? Według KWC 8zł, aczkolwiek nie mam pojęcia, kupowałam go w Czechach.


Gdy zobaczyłam, iż Lovely wprowadza do swojej oferty również lakiery pękające, pomyślałam dlaczego nie no i wzięłam ostatni, żółty …….
I to był błąd. Malowałam nim wiele razy, żeby się przekonać, no i się nie przekonałam. Pęknięcia są duże, brzydkie, poza tym szybko gęstnieje przez co jego aplikacja jest jeszcze bardziej utrudniona. Na rączce pędzelka nabiera się za dużo produktu, nie wygląda to estetycznie.  Jeżeli ktoś lubi takie efekty, ale narzeka na gęstnienie polecam dodać odrobinę zmywacza, troszkę łatwiejsze jest jego nanoszenie.Nabyłam go w cenie 8,89 zł, zbyt wygórowana cena jak dla mnie, nawet za darmo bym go nie chciała po tym co zobaczyłam :)

Wiem, jakość okropna, zdjęcie przebrzydłe, na kciuku trochę skórki pomalowane, ale to dlatego, że i tak zaraz miałam to zmyć, mimo wszystko wybaczcie


A tu jeszcze pokażę Wam co mi z niego pozostało ( mam go od sierpnia )


Cracking Magic Special Effect-efekt niestety nie za specjalny


No i pewnego pięknego dnia ujrzałam w szafie Wibo nowe pękacze. 
Widząc je pomyślałam „O niee, Wibo & Lovely = to samo!” Płaci się ( ok 10 zł )tylko za ładne opakowanie,  a nie za jakość.  Moja koleżanka kupiła go i niestety nie popękał jej… tym bardziej uznałam go za badziewo. No ale przeglądając zdjęcia blogerek, zaryzykowałam i kupiłam… na promocji za 4,79 zł chyba, więc dużo nie ryzykowałam :D  Próbowałam nim malować z 3 razy, nie dawałam za wygraną.. No i udało się :D Jako bazę nie dałam tego matowego lakieru zalecanego, tylko lakier Safari. Pękacz ten trzeba dać raz, a porządnie , nie skąpić, bo nie uzyskamy efektu :D Trzeba też trochę poczekać, aż wzorki pojawią się na wszystkich pazokciach.



A Wy macie w swoich zbiorach pękacze? Używacie ich jeszcze ? 

1 komentarz:

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla postów starszych niż 7 dni.

Copyright © 2016 alleve - blog o kosmetykach , Blogger