czwartek, 1 marca 2012

Bloker-czyli problem z głowy ? :)



zdjęcie pochodzi ze strony wizaż.pl


No i nie wytrzymałam :D Miałam w planach dzisiaj zamieścić notkę o kredkach, ale przy takiej pogodzie zdjęcia nie wychodzą zbyt dobrze i nie można uchwycić odpowiedniego koloru. Kombinowałam co by tu naskrobać i mam.:D  A więc dziś refleksje na temat Blokera z Ziaji. J Powoli idzie wiosna, a wraz z nią ciepłe dni, co oznacza bluzeczki z krótkim rękawkiem, itd. Chcemy się czuć komfortowo, a nie patrzyć, czy mamy jakieś plamy pod pachami. J
Wszyscy go dobrze znają, jedni bardziej, inni mniej, ja postanowiłam go kupić w maju zeszłego roku pod wpływem youtube oraz wizaz.pl. Zaznaczam, iż wcześniej nie miałam do czynienia z takimi specyfikami.  Byłam ciekawa efektów, tym bardziej, że cena też zachęcała do zakupu-ok 7zł. Zapach ma delikatny, praktycznie go nie czuję, jest rzadki, w kulce.
Byłam z niego zadowolona, bo faktycznie zminimalizował pot, ale prawdziwy test przeszedł pod koniec sierpnia. J Nie wiem czy pamiętacie, wtedy dopiero przyszło do nas prawdziwe lato :D Choć nie powiem, trochę męcząca pogoda, ale nie mogę narzekać, lepsze to, niż ciągłe deszcze. J Wracając do sedna sprawy-w tym czasie sprawował się znakomicie.  Jeździłam  komunikacją miejską (masakra…^^), przeszłam całe miasto, było strasznie gorąco, byłam normalnie cała mokra (przykry widok, ale jak to inaczej zobrazować, same wiecie jak to jest :D ), ale nie pod pachami (!). Naprawdę, ździwiło mnie to, bo myślałam, że tego Blokerek nie wytrzyma. ;) A jednak, od tej pory zaczęłam go polecać znajomym, którzy też są z niego zadowoleni i polecają go innym. ;D
Aplikuje się go raz lub dwa razy w tyg. Ja nanoszę go wieczorem, a rano smaruje się jeszcze Lady Speed Stick w żelu. W te dni, które nie używam B. również smaruję Lady Speed Stick, dla zapachu.
Mnie akurat on nie piecze, ale od jakiś dwóch miesięcy,  gdy wstaję rano ( po nocnym zaaplikowaniu ) zaczynam się drapać. Ale spokojnie nie chodzę i nie drapię się jak małpa, można to opanować, jak się jest przy ludziach. :D Dla mnie to jest jego taka mała wada, ale czego się nie robi dla większego komfortu? J Aaa no i tak dzień-dwa przed jego zastosowaniem lepiej nie golić pach. Bo przejdziemy istne piekło. :D Na szczęście ja się pilnuje i jeszcze mnie to nie spotkało.
Mam ciągle to samo opakowanie, w sumie sama nie wiem kiedy się skończy..

No, a teraz lecę do wanny i aplikuję Blokerek. :D

Dobranoc!

5 komentarzy:

  1. A ja nie polubiłam się z tym blokerem. Wolę używać Antidral :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bloker jest ok :)

    Ty uważaj z tymi notkami, bo jak nas rozpieścisz na początku, ze są codziennie, to potem albo szybko się znudzimy, albo jak będziesz mieć przerwę to będzie dramat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam :D ja tu chcę rozkręcić blog, a Ty chcesz mi studzić zapał :D

      Usuń
    2. nie studzić zapał, a ostrzec :P
      ja w takim momencie nastawiam sobie harmonogram :):)

      Usuń
    3. No z tym to masz rację, ja też swój 'harmonogram' ustaliłam, po prostu nie chciałam mieć tylko 1 postu. :D
      Mam 5, więc już nie ma źle. :P

      Usuń

Zostaw ślad po sobie, dziękuję za każdy komentarz :)
Nie musisz wpisywać w nim adresu swojego bloga, zawsze wchodzę na blogi komentujących :))
Moderacja włączona jest dla komentarzy starszych niż 7 dni.