17 października

Nivea Hairmilk Natural Shine: szampon + odżywka

Nivea Hairmilk Natural Shine: szampon + odżywka
Trochę bałam się tych produktów szczerze mówiąc :D szczególne szamponu, bo odżywka nie dotyka skóry głowy, nakładam ją tylko na długość. Jaka jest moja opinia? Zapraszam :)


Na początek ogólne informacje.

SŁOWA PRODUCENTA

Szampon
Matowe, zmęczone włosy cierpią na brak nawilżenia, są szorstkie w dotyku i nie układają się. W efekcie pozbawione są blasku i naturalnych refleksów. NIVEA® Hairmilk – NATURAL SHINE – Szampon pielęgnujący z formułą z proteinami mleka i jedwabiu naturalnego pochodzenia:
• regeneruje włosy od wewnątrz, by były nawilżone i zdrowo wyglądały;
• wygładza włosy, aby równo się układały.

EFEKT: zdrowe, jedwabiste włosy, które naturalnie się układają wyzwalając pełnię blasku.

    Zawiera formułę z proteinami mleka i jedwabiu naturalnego pochodzenia
    Regeneruje włosy od wewnątrz, by były nawilżone i zdrowo wyglądały
    Wygładza włosy, aby równo się układały
    Wyzwala pełnię blasku włosów i sprawia, że włosy są jedwabiście gładkie
    Do matowych, zmęczonych włosów

 

Odżywka
 Matowe, zmęczone włosy cierpią na brak nawilżenia, są szorstkie w dotyku i nie układają się. W efekcie pozbawione są blasku i naturalnych refleksów. NIVEA® Hairmilk – NATURAL SHINE – Odżywka pielęgnująca intensywnie nawilża matowe, zmęczone włosy, aby odzyskały zdrowy wygląd i wyzwoliły swój naturalny blask.

Formuła z proteinami mleka i jedwabiu naturalnego pochodzenia:
• regeneruje włosy od wewnątrz, by były nawilżone i zdrowo wyglądały;
• wygładza włosy, aby równo się układały.

EFEKT: zdrowe, jedwabiste włosy, które łatwo się rozczesują i naturalnie się układają wyzwalając pełnię blasku.

    Zawiera formułę z proteinami mleka i jedwabiu naturalnego pochodzenia
    Intensywnie nawilża włosy, aby odzyskały zdrowy wygląd i wyzwoliły swój naturalny blask
    Regeneruje włosy od wewnątrz, by były nawilżone i zdrowo wyglądały
    Wygładza włosy, aby równo się układały

 

SKŁAD

Szampon
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-3 Distearate, Hydrolyzed Milk Protein, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Hydrolyzed Silk, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Geraniol, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol, Benzyl Salicylate



Odżywka
Aqua, Cetyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Milk Protein, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Hydrolyzed Silk, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Betaine, Sodium Chloride, C12-15 Pareth-3, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Geraniol, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol, Benzyl Salicylate 


ZAPACH

Przyjemny zapach, na upartego można wyczuć charakterystyczny zapach dla Nivea, ale gdybym nie wiedziała co to za produkt, nie zorientowałabym się, że jest to kosmetyk tej marki. Troszkę przypomina zapach typowych silikonowych produktów (uwielbiany przeze mnie z 10 lat temu Glisskur Total Repair, również z keratyną:))

KONSYSTENCJA

Szampon trochę lejący, dobrze się pieni, odżywka gęstsza. W każdym razie bez zastrzeżeń.



DZIAŁANIE 

Nie każdemu służy używanie produktów z keratyną cały czas. U mnie spowodowałoby to efekt miotły  na włosach - czyli krótko mówiąc przeproteinowanie. Po analizie składu postanowiłam stosować je co 2-3 mycie. Moje włosy puszczą się, falują, kręcą, czego bardzo nie lubię, w szczególności przy skórze włosów, gdzie pojawiają mi się "baranki" - wiecie o co chodzi? :) 
Produkty tej serii rzeczywiście wygładzają włosy, są  proste, błyszczące, miękkie i pachnące :) Jestem z tego efektu bardzo zadowolona, szczególnie podczas ważnych uroczystości, kiedy nie chcę mieć odstających "baranków" :) 
Na wstępie wspominałam, że najbardziej obawiałam się szamponu - ponieważ moja skóra głowy toleruje zazwyczaj szampony o prostym składzie. Tutaj na szczęście łupieżu nie dostałam - może dlatego, że nawilżam skórę głowy po każdym myciu żelem aloesowym. :) 
Używałam tych zarówno produktów razem, jak również w połączeniu z innymi.


GRAMATURA I CENA

Szampon  ma 400ml i kosztuje ok 15zł, a odżywka ma 200ml i kosztuje ok 10zł.

PODSUMOWUJĄC

Jestem zaskoczona pozytywnym działaniem tych produktów. Tak jak pisałam, miałam pewne obawy, jednak cieszę się, że produkty te mnie nie zawiodły. Może nie są to kosmetyki, które dogłębnie odżywiają, ale wygląd naszych włosów znacząco się poprawi. Należy tylko pamiętać o nieprzeproteinowaniu.

Pozdrawiam:))
alleve

08 października

Quin, olejkowy peeling do ciała i dłoni + scrub z łupiny kokosa

Quin, olejkowy peeling do ciała  i dłoni + scrub z łupiny kokosa
Rzadko używam (bo zapominam albo nie mam czasu :)), ale bardzo lubię peelingi do ciała :) 
Jakiś czas temu pisałam o swoich ulubieńcach, które wprawdzie już mi się skończyły, ale w zapasach mam kolejne peelingi do przetestowania. Dzisiaj wspominam o olejkowym peelingu z łupinami kokosa. Brzmi ciekawie? Zapraszam do dalszej części wpisu. Na początek oczywiście informacje z opakowania, następnie moje spostrzeżenia.


SŁOWA PRODUCENTA

Firma Silcare proponuje nową formę peelingu – Olejkowy peeling do ciała i dłoni. Jest to idealne połączenie formuły olejkowej z naturalnym skrubem z łupin kokosa. Peeling wpływa na poprawę ukrwienia, pobudza skórę do odnowy, uelastycznia ją, wygładza i zmiękcza. Wspomaga walkę z cellulitem i rozstępami. Produkt zawiera w sobie kombinację oleju winogronowego i rycynowego.

Agentem złuszczającym w Olejkowym peelingu do ciała i dłoni jest naturalny skrub z mielonych łupin kokosa, które delikatnie, ale bardzo skutecznie złuszczają naskórek. Skóra po peelingu olejkowym pozostaje jedwabiście miękka, jędrna i nawilżona, odżywiona i uelastyczniona.

 

SKŁAD

Parrafinum Liquidum, Vills Vinfera (Grape) Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Sillca, Parfum, Cocos Nucifera Shell Powder, Ethylexyl Palmitate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Alpha - isomethyllsnone, Citronellol, Limonene

ZAPACH

Pachnie trochę takim sztucznym, chemicznym olejkiem  


KONSYSTENCJA 

Mimo, ze jest to olejkowy peeling jestem zaskoczona, że jest aż tak wodnisty. Granulki malutkie i w małej ilości.

 

DZIAŁANIE

Ciekła parafina, której nienawidzę :) Do tego jak już wcześniej pisałam tych granulek jest naprawdę mało, do tego bardzo malutkie.  

GRAMATURA I CENA

Ma 275ml i w sklepach internetowych kosztuje ok 10-13zł

PODSUMOWUJĄC 

Nie polecam! Okropieństwo! Jak ktoś mógł wypuścić tak kiepski produkt w dzisiejszych czasach? W ogóle nie zdziera. I ta lepka warstwa z parafiny.. Brr... 3x NIE! 
Już dawno nie używałam tak kiepskiego produktu...

Tym samym biorę się za testowanie peelingów od BodyBoom i Nacomi :) 
Pozdrawiam! :))
alleve


04 października

MOJE ZAKUPY Z TEGO TYGODNIA.... CZYLI ZAKTUALIZOWAŁAM SWOJĄ KOLORÓWKĘ

MOJE ZAKUPY Z TEGO TYGODNIA.... CZYLI ZAKTUALIZOWAŁAM SWOJĄ KOLORÓWKĘ
Ja wcale tego nie planowałam.. ba, ja chciałam kupić tylko gąbeczkę do makijażu i koniec. A, że tak wyszło.. no cóż. Daję sobie ostatecznie bana na zakupy! 

W Hebe w dn 01.10-10.10 trwa promocja -40% na kolorówkę. Skorzystałam również z akcji Goodie (która trwała do 02.10) - 10zł rabatu na zakupy w Hebe za minimum 25zł. Jako, że te dwie akcje łączyły się, można było zrobić całkiem udane zakupy :) Ja zdecydowałam się na dwie rzeczy i mam nadzieję, że będę zadowolona :) 


Jak zapewne wiecie, albo i jeszcze nie od 09.10 w Rossmannie rozpoczyna się wielka promocja na kolorówkę dla klubowiczów i potrwa ona do 19.10. 
Będzie można wziąć minimalnie 3 różne produkty. Rossmann już drugi raz zorganizował taką akcję wcześniej dla wybranych klubowiczów. Oczywiście skorzystałam z tej okazji i kupiłam kilka rzeczy. Tak, zmywacze również wliczane są w rabat :)




Na poniższym zdjęciu przedstawione są produkty, które zakupiłam w naprawdę niskiej cenie. System Rossmanna nie nalicza rabatu od cen standardowych, jak informuje regulamin, lecz od cen w klubie Rossmann :) Za te wszystkie rzeczy zapłaciłam niecałe 35zł :)


Zabieram się za używanie :) Na razie tylko pomadka z Hean jest w użyciu od razu i powiem Wam, że jest całkiem fajna :) 

Planujecie zakupy w Hebe lub w Rossmannie?
Pozdrawiam! :)
alleve

30 września

#allevkoweczytanie 1, czyli co przeczytałam w ostatnim czasie

#allevkoweczytanie 1, czyli co przeczytałam w ostatnim czasie
Na Instagramie publikuję wpisy dotyczące przeczytanych przeze mnie książek. Postanowiłam, że taką serię również stworzę na swoim blogu. :) Przecież nie samymi kosmetykami kobieta żyje :) Potrzeba coś dla duszy i ciała - dlatego mój blog nie jest już blogiem typowo kosmetycznym. Przynajmniej na tę chwilę :) Chcę tu również publikować treści dotyczące szeroko pojętej kultury - to co czytam, słucham, czy oglądam.Co z tego wyjdzie - zobaczymy :)

Dzisiaj chciałabym przedstawić 4 książki, które przeczytałam w ostatnim czasie. Wśród nich znajduje się dość popularna pozycja, która nie do końca mi się spodobała. Zapraszam do dalszej części wpisu :)

JUSTYNA KOPIŃSKA, POLSKA ODWRACA OCZY


Jest to zbiór reportaży, które przedstawiają absurdy naszego kraju. Niektóre naprawdę szokują - lubię literaturę faktu, ale czasami musiałam mieć przerwę od tej książki - gdyż obrót wielu spraw podnosi ciśnienie - a ja łatwo się irytuję 🙃 znajdziemy tu reportaż m.in o Trynkiewiczu, przeprowadzony z jego żoną, o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim, czy też opis sytuacji zamiatanych pod dywan, celem nabijania sztucznie statystyk przez policję.


MARIA CZUBASZEK, NIENACHALNA Z URODY 


W niektórych kwestiach nie do końca się z nia zgadzam (jest ich bardzo bardzo mało), ale w 99,9% zdecydowanie zgadzam się z jej poglądami. Bardzo trafnie ocenia rzeczywistość. Ze swoim mężem tworzyli nietuzinkową parę :) miała świetne podejście do życia. Sama chyba chciałabym takie mieć :) ksiażkę bardzo szybko się czyta, gdyż jest napisana ze sporą dawką poczucia humoru. Niejednokrotnie uśmiałam się podczas lektury. Szkoda, że nie przeczytam już jej nowych książek, ani nie zobaczę w telewizji, ale niech jej tam będzie wesoło z Ireną Kwiatkowską i Jerzym Dobrowolskim na wyspach Hula-Gula :)

SOPHIE HAYES, SPRZEDANA. MOJA HISTORIA.


Na początku muszę zaznaczyć, to, ze jestem w szoku, iż historia ta wydarzyła się naprawdę.
Książka jest autobiografią, swoje życie relacjonuje młoda mieszkanka Wielkiej Brytanii, Sophie Hayses. Na początku dowiadujemy się, że nie miała łatwego dzieciństwa - ojciec odtrącał miłość jej i jej rodzeństwa. Człowiek ten upokarzał swoje dzieci. Po trudnych sytuacjach i decyzjach - przez poważną operację nie mogła wyjechać do Albanii, by pomóc swojemu byłemu chłopakowi, który został deportowany z Anglii i wziąć z nim ślub (a długo się nad tym zastanawiała) - postanowiła wyjechać do Włoch, do swojego przyjaciela,z którym rozmawiała przez telefon niemal codziennie przez 4 lata. I tu się zaczyna koszmar... Handel zywym towarem. Zmuszenie do prostytucji, przemoc fizyczna i psychiczna. Autorka podkreśla, szczególnie na końcu, iż nie należy osądzać kobiet pracujących na ulicy. Nie wszystkie są tu z własnej woli... . Szuka ich rodzina, ale beskutecznie. Ta historia jest przerażająca. Jest niepojęte, że tak długo Sophie poddawała się takiemu poniżeniu - ale ciężko sobie wyobrazić, jak bardzo miała "sprany" mózg - bała się o rodzinę, bo kat kierował groźby  również pod adresem jej rodzeństwa. Nie chcę spoilerować - dla mnie jest to wstrząsająca oraz poruszająca historia. Człowiek dochodzi do smutnych wniosków, że handel ludźmi to dla nas zwykłych ludzi jakaś abstrakcja, jednak jest to temat jak najbardziej aktualny.

PAWEŁ RESZKA, MALI BOGOWIE. O ZNIECZULICY POLSKICH LEKARZY.


Dziennikarz, autor książki "Mali Bogowie" Paweł Reszka zatrudnia się w szpitalu jako sanitariusz, by zobaczyć ten świat "od środka".
Swoje spostrzeżenia oraz wywiady przeprowadzone z lekarzami umieścił we wspomnianej książce. Miała szokować, a dla mnie..? To nic szczególnego. Niestety taka jest rzeczywistość i można się tylko domyślać, co się dzieje. Same słowa NFZ, SOR przyprawiają mnie o mdłości. Lekarze to pewna grupa zawodowa, jak każda. W każdej są jakieś niedociągnięcia, każda grupa zawodowa narzeka na zarobki. Moje myślenie o lekarzach w tej książce nie zmieniło się nic a nic. Młodzi lekarze narzekają, że nie mogą się wystarczająco nauczyć od swoich starszych kolegów, starzy lekarze narzekają na młodych. Wszyscy narzekają na pacjentów. Książka momentami bywa nudnawa. Myślę, że można było by zamieścić to samo w książce, która byłaby o połowę mniej obszerna. Gdyby nie to, że siedziałam 4 godz. w pociągu i nie miałam co robić, zrezygnowałabym z czytania w połowie :)

Tyle na dzisiaj :) Mam już przeczytaną nową ksiązkę oraz jestem w trakcie czytania kolejnej, ale to już w kolejnym wpisie :)

Pozdrawiam:))
alleve

26 września

Nivea, Fresh Revive, suchy szampon dla blondynek, 3w1

Nivea, Fresh Revive, suchy szampon dla blondynek, 3w1
Suchych szamponów używam dość rzadko. Jeżeli mam mało czasu, wybieram wariant mycie+suszarka, ale czasami rzeczywiście nawet na to nie ma czasu. I wtedy do gry wchodzi właśnie suchy szampon. W przeciągu kilku lat używałam wiele suchych szamponów: Batiste, Farmona, jakieś biedronkowe-sezonowe. Ostatnio miałam przyjemność wypróbowania szamponu Nivea Fresh Revieve w wersji dla blondynek. Poniżej przedstawiam swoją opinię na jego temat :)

OPIS PRODUCENTA

Suchy szampon dla blondynek FRESH REVIVE z formułą 3w1, która delikatnie oczyszcza nie podrażniając skóry głowy, odświeża włosy aż do 24h oraz ożywia odcień włosów nie pozostawiając na nich resztek produktu.
 Ciesz się w pełni każdym dniem dzięki nowemu suchemu szamponowi dla blondynek NIVEA® FRESH REVIVE! Ekspresowo odśwież swoje blond włosy i zachowaj ich naturalny kolor dzięki innowacyjnej formule 3w1 zapewniającej:
1. całodniową świeżość z przyjemnym zapachem
2. pełną objętość
3. delikatne oczyszczanie bez podrażniania skóry głowy.

    Ekspresowo odświeża blond włosy
    Zachowuje naturalny kolor włosów dzięki innowacyjnej formule 3w1
    Odświeża na cały dzień i otula włosy przyjemnym zapachem
    Zapewnia pełnię objętości
    Delikatne oczyszcza bez podrażniania skóry głowy


SKŁAD

Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa Starch, Alcohol Denat., Quaternium-26, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Limonene, Linalool, Parfum. 


ZAPACH

Jest świetny ♥  chciałabym posiadać środki do prania w takim zapachu, by móc częściej go czuć :D poważnie :D jest to taka słodka świeżość, a gdzieś w tle występuje charakterystyczny zapach Nivea. Dla mnie bomba :D


DZIAŁANIE

Tutaj biorę pod uwagę tylko wersję dla blondynek. Na moich włosach biały nalot jest rzeczywiście niewidoczny. Za każdym razem spryskuję włosy, odczekam chwilę i wcieram ten pył ręcznikiem.  
Nie mam problemu z "siwymi" włosami :)


GRAMATURA I CENA

Ma 200ml, w Rosmmannie kosztuje 18,99zł


PODSUMOWUJĄC 

Produkty tego typu używam naprawdę doraźnie, a z szamponu Nivea jestem zadowolona :) Znowu zachwycam się zapachem :) Tym razem i działanie jest dla mnie całkiem w porządku. Miałam Batiste i naprawdę nie odczuwam różnicy. :) 

A Wy macie swój hit wśród suchych szamponów?:)
Pozdrawiam
alleve

17 września

Nivea, olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado

Nivea, olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado
Wakacje tak szybko minęły... Na szczęście wrzesień rozpieszcza nas nas wysokimi temperaturami - a takie będą w tym tygodniu! :) dzisiaj chciałabym przedstawić produkt, który towarzyszył mi w pierwszej połowie wakacji - a jest to olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado. 

Na początku oczywiście to, co możemy znaleźć na opakowaniu, czyli 

SŁOWA PRODUCENTA

Olejek w Balsamie NIVEA Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek awokado, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Energetyzujący, świeży zapach kwiatu pomarańczy obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.

SKŁAD

Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Parfum
Umówmy się - Nivea nie grzeszy naturalnością, ale cieszy mnie fakt, że nie ma parafiny. Poza tym jak już niejednokrotnie wspominałam nie mam problemów ze skórą ciała - tutaj nie patrzę na skład aż tak poważnie - w przeciwieństwie do skóry twarzy. 


ZAPACH

Słodki, delikatny i co było dla mnie zaskoczeniem - nie czuć tej charakterystycznej nuty zapachowej Nivea. Uwielbiam zapach pomarańczy (właśnie palę świecę o tym zapachu:)), a tutaj właśnie przez tą swoją delikatność jeszcze bardziej mnie urzekł. 
 

KONSYSTENCJA

Jak to balsam - nie za gęsta, przez co szybko się wchłania. 


DZIAŁANIE

Sądząc po składzie - balsam nie zrobi cudów i nie pomoże bardzo przesuszonej skórze. Jednakże nadaje się jako codzienna ochrona jak najbardziej :)

GRAMATURA I CENA

Ma 400ml i kosztuje ok 25zł (w Rossmannie możemy kupić go teraz na promocji za 18,99zł)  


PODSUMOWUJĄC 

Mnie bardzo urzekł zapach :) Powtórzę jeszcze raz, że mając bardzo suchą skórę, wybierałabym raczej apteczne produkty. Ja na szczęście nie mam takich problemów i był to dla mnie produkt idealny na letnie dni :) 

Miałyście ten produkt? Może w innym wariancie zapachowym?:)
Pozdrawiam :))  
alleve

03 września

ROSSMANN 2+2 - WRZESIEN 2018

ROSSMANN 2+2 - WRZESIEN 2018
Jak co miesiąc Rossmann przygotował promocję 2+2 dla członków Klubu Rossmann. 


Wrześniowa akcja promocyjna dotyczy kosmetyków, które można określić jako produkty codziennego użytku :) 


Tym razem możemy kupić w niższej cenie rzeczy z kategorii: higiena jamy ustnej, żele pod prysznic oraz dezodoranty antyperspiracyjne. 
 Czas trwania akcji: 10.09-19.09.2018 r.


Skorzystacie z promocji? Ja szczerze mówiąc coraz rzadziej bywam w Rossmannie...  Nie lubię tych warunków - trzeba kupić aż 4 produkty. Najkorzystniej wybrać 4 w tej samej cenie, a z tym jest czasami problem. Zakupy kosmetyczne robię w Hebe, w Biedronce, czy w Lidlu, gdzie często można upolować produkty w naprawdę niskich cenach, o czym informuję na swoim Instagramie (InstaStory), na który serdecznie zapraszam :) 

Pozdrawiam :))
alleve

 
Copyright © 2016 alleve - blog kobiecy , Blogger